Rodzina wybrała się na spływ kajakami. W pewnym momencie doszło do wypadku, który mógłby zakończyć się tragicznie, gdyby turyści nie posiadali sprzętu asekuracyjnego.
Wczorajsze zdarzenie na Pilicy opisują ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z Białobrzegów. Doszło do niego w sobotę, około godziny 14:00.
Rodzina z dwójką małych dzieci uprawiała turystykę kajakową na Pilicy. Jak informuje WOPR Białobrzegi, w pewnym momencie jedno z dzieci, płynące z ojcem, wypadło z kajaka.
„Ojciec natychmiast skoczył na pomoc, dziecko usiłowało się ratować próbując wejść do kajaka . Jednak przechylony kajak nabrał wody. Głęboka woda utrudniała rodzicowi wydostanie się na brzeg. Sprzęt z rzeczami osobistymi popłynął dalej. Gdy inni kajakarze zauważyli dryfujący kajak z małymi bucikami ,od razu zgłosili sytuację do WOPR Białobrzegi, opisując dokładnie miejsce zdarzenia” – relacjonują ratownicy.
Na miejsce natychmiast popłynęła łódź interwencyjna. Ratownicy podjęli na pokład oboje dzieci i jednego rodzica, drugi został zabrany przez właściciela wypożyczalni.
Dzięki szybko podjętej akcji, wszyscy uczestnicy wyprawy wyszli cało ze zdarzenia. Jednak białobrzeski WOPR podkreśla, że całą sytuacja mogła skończyć się tragicznie, gdyby dziecko nie miało prawidłowo założonej kamizelki.
„Apelujemy o zakładanie kamizelek. W dniu dzisiejszym podczas patrolu, często zwracaliśmy uwagę kajakarzom o konieczności zakładania tego sprzętu asekuracyjnego” – informuje WOPR.
Źródło/Foto: WOPR Białobrzegi / FB









