Tak zatytułowana została wtorkowa konferencja, którą wiceminister Marcin Romanowski otworzył w Instytucie Wymiaru Sprawiedliwości.
Specjaliści zajmujący się pomocą pokrzywdzonym i przeciwdziałaniu uzależnieniom spotkali się i dyskutowali o działaniu ustawy antyprzemocowej w walce z przemocą domową.
– Przyjęta ponad dwa lata temu ustawa antyprzemocowa, długo oczekiwana i nowatorska, okazała się skuteczna. Świadczą o tym liczby – prawie 5,5 tysiąca nakazów opuszczenia domu przez sprawców przemocy i bardzo niski wskaźnik zażaleń na te decyzje uznawanych przez sądy – powiedział Marcin Romanowski.
Działania Ministerstwa Sprawiedliwości, którym kieruje minister Zbigniew Ziobro, są ukierunkowane na skuteczną pomoc pokrzywdzonym. Zwłaszcza tym doświadczającym przemocy domowej.
System do walki z przestępstwami
– Rozwiązania legislacyjne jednak nie wystarczą. Potrzebny jest cały system walki z przemocą domową, a więc prewencja, pomoc pokrzywdzonym oraz skuteczne ściganie sprawców. System jest zawsze tak silny jak jego najsłabsze ogniwo. Zanim weszły w życie przepisy antyprzemocowe, owym słabym ogniwem był fakt, że to osoby pokrzywdzone przemocą, zwykle kobiety i dzieci, musiały opuszczać dom, uciekając przed sprawcą. Dzięki nowym rozwiązaniom to się zmieniło – mówił Marcin Romanowski.
Wiceminister potwierdził, że w Komitecie Społecznym Rady Ministrów jest już kolejny projekt, przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości i uzgodniony między resortami.
Dotyczy on skutecznej i szybkiej walki z przemocą domową. Wprowadza trzy kolejne narzędzia: zakaz zbliżania się sprawcy do osoby pokrzywdzonej, zakaz komunikowania się z nią oraz zakaz wstępu i przebywania sprawcy przemocy w określonym miejscu. Resort ma nadzieję, że uda się go szybko przyjąć.
Strach przed zgłoszeniem
Podczas konferencji wystąpił także Marcin Bednarczyk z Centrum Mediacji i Ekspertyz Sądowych. Mówił m.in. o tym, dlaczego ofiary przemocy, także seksualnej, nie zgłaszają tego faktu właściwym organom ani nie informują o swych cierpieniach. Boją się np. rozpadu rodziny, odebrania im dzieci, stygmatyzacji społecznej. Wstydzą się, a nawet – choć niesłusznie – mają poczucie winy, które wpoił im ich oprawca.
O zaangażowaniu funkcjonariuszy w interwencje w rodzinach, gdzie zagrożone są zdrowie, życie ofiar przemocy i znikło poczucie bezpieczeństwa, mówiła komisarz Marta Świnecka z Biura Prewencji Komendy Głównej Policji.
– Kiedy podczas przygotowywania przepisów rozmawialiśmy o nowych rozwiązaniach ustawy antyprzemocowej, wydawały się one wielu ekspertom bardzo „odważne”, choć podobne w kilku krajach istnieją. Dziś już przyzwyczailiśmy się do tego, ale budziło zdumienie to, że – mówiąc kolokwialnie – „można kogoś wystawić za drzwi” decyzją funkcjonariusza policji czy Żandarmerii Wojskowej. A jednak dzięki szkoleniom, dzięki pracy tysięcy osób, te rozwiązania się sprawdziły – zaznaczył wiceminister Marcin Romanowski.
Przypomnijmy, że Ministerstwo Sprawiedliwości przeprowadziło specjalistyczne szkolenia dla ok. 30 tysięcy funkcjonariuszy policji i Żandarmerii Wojskowej. Uczestniczyły w nich także osoby pierwszego kontaktu, zajmujące się szukającymi pomocy w ośrodkach świadczących takie wsparcie, kuratorzy sądowi oraz prokuratorzy.
Realnie przeciw przemocy
Dzięki ustawie antyprzemocowej Polska dołączyła do wąskiego grona państw, w których obowiązują najwyższe standardy ochrony ofiar przestępstwa przemocy domowej. Sprawcy muszą natychmiast opuścić mieszkanie, dostają zakaz zbliżania się do domostwa, sankcje natychmiast egzekwuje policja, a sądy w błyskawicznym trybie zajmują się sprawą. Jak podkreśla resort sprawiedliwości, dzięki temu to nie ofiary muszą uciekać z mieszkania, ale sprawcy są zmuszeni do jego opuszczenia.
Dodajmy, że zanim w życie weszła wspomniana ustawa, pokrzywdzeni oczekiwali średnio 143 dni na orzeczenie sądu, bo tylko ono umożliwiało pozbycie się sprawcy przemocy z domu. Dziś zgłoszenia dotyczące przemocy są traktowane przez policję jako pilne. Istotny jest fakt, że średni czas oczekiwania na przyjazd patrolu to od 7 do 15 minut. Natomiast po około godzinie agresor opuszcza mieszkanie.
Ważne wsparcie
Ministerstwo Sprawiedliwości stworzyło również system długofalowej pomocy dla ofiar tego rodzaju przestępstw. W Polsce działa ponad 300 ośrodków wspierających poszkodowanych. Można uzyskać tam m.in. pomoc psychologiczną i prawną dzięki środkom przekazywanym na ten cel z Funduszu Sprawiedliwości. Od wejścia w życie ustawy antyprzemocowej do tych miejsc zgłosiło się ponad 15,3 tys. osób dotkniętych przemocą domową. Ponad 12,1 tys. z nich to kobiety.
Jeśli jesteś ofiarą oszustwa lub innego przestępstwa, zgłoś się do Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem i skorzystaj z bezpłatnej pomocy prawnej, psychologicznej i ze wsparcia materialnego. Radomski Ośrodek Pomocy znajduje się przy ul. Mireckiego 3/3. Kontakt pod numerem telefonu: 530 851 852. Szczegółowe informacje dotyczące pomocy pokrzywdzonym przestępstwem oferowanym w regionie radomskim dostępne są TUTAJ (link).
Źródło: ms.gov.pl, funduszsprawiedliwosci.gov.pl









