Kierujący dostawczym renault zmieniał pasy ruchu bez sygnalizowania, a następnie uderzył w słupek na poboczu i odjechał. Podejrzane zachowanie na drodze dostrzegł policjant po służbie.
Do zdarzenia doszło na ul. Warszawskiej w Radomiu. Kierującego, który stwarzał zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, zauważył w czasie wolnym od służby asp. szt. Robert Pawłowski , dyżurny z Komendy Powiatowej Policji w Białobrzegach.
„Pijany kierujący zmieniał pasy ruchu bez sygnalizowania tej zmiany, wjechał w słupek znajdujący się na poboczu drogi, po czym oddalił się z miejsca zdarzenia” – informuje białobrzeska policja.
Dyżurny z KPP Białobrzegi ruszył za pojazdem podejrzewając, że jego kierowca może być nietrzeźwy. Zatrzymał renaulta na ul. Pułaskiego i uniemożliwił dalszą jazdę pijanemu kierowcy. Na miejsce przyjechał wezwany patrol ruchu drogowego. Po przebadaniu zatrzymanego 40-latka okazało się, że miał on ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd.
Dodajmy, że to nie pierwszy raz, kiedy białobrzeski dyżurny zatrzymuje w czasie wolnym pijanego kierującego. Jak podkreślają funkcjonariusze oznacza to, że policjanci nawet będąc po służbie, stoją na straży bezpieczeństwa, a swoją pracę traktują jak życiową misję.
Źródło: KPP Białobrzegi









