Dziś KMP Radom poinformowała o zatrzymaniu podpalaczy. Dwóch mężczyzn usłyszało już prokuratorskie zarzuty.
Popularne „Hamaky” doszczętnie strawił pożar kilka tygodni temu. Sprawą, po otrzymaniu zgłoszenia, zajęli się pionkowscy policjanci, którzy dokładnie sprawdzili każdy sygnał dotyczący zdarzenia.
– „Funkcjonariusze szybko ustalili dwóch mężczyzn podejrzewanych o to podpalenie. Zatrzymali mieszkańców powiatu radomskiego w wieku 24 i 34 lat. Dodatkowo okazało się, że starszy z mężczyzn jest poszukiwany na podstawie nakazu doprowadzenia w celu odbycia 302 dni zaległej kary pozbawienia wolności. Obaj trafili do policyjnej celi” – poinformowała dziś Justyna Leszczyńska z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.
Funkcjonariusze ustalili, że feralnego dnia przed zdarzeniem mężczyźni spożywali w okolicy alkohol. Później – chcąc zrobić na złość właścicielowi, który zamknął pawilon gastronomiczny – podpalili go.
Sprawcy zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty uszkodzenia mienia. Za przestępstwo, którego się dopuścili, grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności. Jeden z podpalaczy, 34-letni mężczyzna, został przewieziony do aresztu śledczego. Wobec drugiego ze sprawców, 24-latka, zastosowano policyjny dozór.
O pożarze popularnego lokalu w Jedlni-Letnisku pisaliśmy tutaj (link). Kilka dni temu, z inicjatywy klientów i internautów, rozpoczęła się zbiórka na odbudowanie miejsca: (link).
Źródło: KMP Radom









