W Wyśmierzycach skończyła się plaga podpaleń i kradzieże wody. Wszystko za sprawą zaradnego burmistrza.
Miasto i gminę Wyśmierzyce w powiecie białobrzeskim zamieszkuje blisko 3 tysiące osób. W ubiegłym roku miejscowością targała fala podpaleń, w tym roku natomiast mierzono się z ogromnymi stratami wody z wodociągu. W obydwu przypadkach sprawę załatwił… włodarz.
Koniec fali pożarów
W Wyśmierzycach płonęły łąki i nieużytki. Na nic zdawały się prośby i apele, ostrzeżenia czy groźby kar wobec potencjalnych sprawców. Cud stał się właściwie z dnia na dzień. Burmistrz Wyśmierzyc, Wojciech Sępioł, wziął sprawy w swoje ręce. Wyznaczył nagrodę w wysokości 1000 zł, którą miał wypłacić z własnej kieszeni, za wskazanie sprawcy spowodowania zagrożenia ogniem. Podpalenia skończyły się z dnia na dzień.
Kradzież H20
Ogromnym problemem dla Wyśmierzyc były od długiego czasu straty wody z wodociągów. Po pierwsze – koszty były bardzo duże, a po drugie – po hurtowym spuszczeniu wody z rur leciała brązowawa ciecz.
Po dojściu do wniosku, że straty gminnej wody są wynikiem jej kradzieży przez nielegalne przyłącze, burmistrz Sępioł postanowił ukrócić ten proceder. Wyznaczył nagrodę – tym razem w wysokości 5 tysięcy złotych – za pomoc w ujęciu sprawcy.
I tym razem burmistrz odniósł sukces. Po ogłoszeniu telefony się rozdzwoniły i w efekcie udało się wykryć sprawcę nielegalnego poboru. Zostało to oczywiście zweryfikowane – ktoś faktycznie miał nielegalne przyłącze i nagminnie spuszczał wodę pod dużym ciśnieniem z miejscowego wodociągu. Nagroda z prywatnych środków włodarza – zgodnie z obietnicą – trafiła do osoby, dzięki której przestępstwo zostało wykryte. Natomiast mężczyzna pobierający wodę w nielegalny sposób już za nią płaci.
Wojciech Sępioł podkreśla, że sukces zawdzięcza głównie temu, iż mieszkańcy małych miejscowości dobrze się znają i mają obawy, że zostaną przyłapani. W każdym razie – poważne problemy miasta i gminy, dzięki inicjatywie burmistrza – zostały rozwiązane.
Źródło: rdc.pl, Wojtek Sępioł / FB









