Podczas sobotniej konwencji Solidarnej Polski, poświęconej głównie energetyce, poruszano też inne zagadnienia. Między innymi kwestie dotyczące polskiej suwerenności oraz nieulegania polityce Unii Europejskiej.
Zbigniew Ziobro, szef ugrupowania, przypomniał, że Solidarna Polska od dawna ostrzegała przed reperkusjami ustępstw wobec Unii Europejskiej w konflikcie dotyczącym reformy sadownictwa.
– “Wskazywaliśmy, że zgoda na tzw. warunkowość, na dodatkowe uprawnienia władcze Komisji Europejskiej w ramach funduszu odbudowy, będzie miała dramatyczne konsekwencje, będzie skutkować szantażem ekonomicznym wobec naszego kraju, będzie oznaczała liczne upokorzenia, być może zablokowanie reformy sądownictwa (…) i będzie prawdopodobnie oznaczać, że (…) do wyborów ani jednego euro nie zobaczymy” – podkreślał minister sprawiedliwości
Zapewnił, że jego partia będzie stanowcza i nieustępliwa we wdrażaniu reformy polskiego sądownictwa zastopowanego na skutek: „brutalnego ekonomicznego szantażu UE”. Apelował: „Musimy mieć odwagę, musimy działać konsekwentnie w obronie wartości, w które wierzymy, musimy bronić polskiej suwerenności”. Zaznaczył, że trwa teraz batalia o to, by decyzje dotyczące życia Polaków zapadały nie w Berlinie czy Brukseli, lecz w Warszawie.
– “Dziś, wczoraj, rok temu i dziesięć lat temu, kiedy rozpoczynaliśmy naszą drogę, mówiliśmy jasno, że jesteśmy za UE jako unią łączącą ze sobą suwerenne, przyjaźnie, ściśle współpracujące państwa. Nie zaś za taką, która wyraża się w tym, że jedne państwa dominują nad innymi” – akcentował Ziobro
Ta druga wizja jest jego zdaniem znacznie bliższa obecnym władzom UE i przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen.
– „To ona forsuje rozwiązania, które (…) są dowodem, że (…) myśli o UE (…) jako zbiorowości różnych krajów o różnym statusie, sile i interesach, które KE raz uwzględnia i wspiera, a drugi raz pomiata” – oświadczył szef SP
Natomiast kanclerz Niemiec Olaf Scholz, razem ze swym gabinetem: „stawia za cel przebudowę UE z organizacji międzynarodowej w jeden twór państwowy, gdzie będą centralizowane główne decyzje władcze z przywódczą rolą Niemiec (…) Jako Polacy mamy 1000 lat doświadczeń tej przewodniej roli Niemiec i bardzo dziękujemy, nie potrzebujemy powtórek z historii” – dodał Ziobro.
Z kolei, wiceprezes SP, europosłanka Beata Kempa, zauważyła, że zakończona w maju 2022 roku konferencja dotycząca przyszłości Europy stanowi część operacji mającej na celu federalizację UE. Żeby nie doszło do tego trzeba przestrzegać unijnych traktatów, zaś kraje UE muszą zachować prawo weta. Inaczej powstanie: „duża federalna Europa, jedno państwo, z jednym rządem w Brukseli”.
Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta stwierdził, iż w trwającym z KE sporze: „nie chodzi o żadną praworządność, lecz o bezwzględny szantaż by Polaków zastraszyć, a następnie przez paraliż wewnętrzny doprowadzić do zmiany władzy na taką, która będzie posłuszna”. Polityk zwrócił uwagę, że UE nigdy nie uzyskała jakichkolwiek kompetencji do ingerowania w sądownictwo państw członkowskich, jednak próbuje tego dokonać poprzez wstrzymywanie funduszy, jak ma to miejsce choćby w przypadku Krajowego Planu Odbudowy.
Europoseł SP Patryk Jaki mówił, że dla jego formacji sensem życia jest walka o polskość .
– “Nie chcemy oddawać naszej suwerenności i jesteśmy w tym konsekwentni i wiarygodni”.
Przypomniał, że posłowie SP byli przeciwni mechanizmowi warunkowości uzależniającego możliwość korzystania z unijnego budżetu od poszanowania praworządności.
– „Powiedzieliśmy nie, ponieważ wiedzieliśmy, że nic z tego nie dostaniemy, a dajemy im instrument, którym będą mogli nas szantażować” – wyjaśniał Jaki.
Źródło: Solidarna Polska/FB









