Urlop nad morzem chłopak spędzał z matką i jej partnerem. Gdy między nimi doszło do kłótni, 15-latek ugodził nożem 24-latka.
Kilka dni temu krajowe media obiegły tragiczne wydarzenia z nadmorskiego Rusinowa, niedaleko Sławna. Rodzina z Radomia – matka, jej 24-letni konkubent oraz 15-letni syn kobiety, spędzała tam urlop. W piątek, 22 lipca, nad ranem doszło do zbrodni, którą miał popełnić nastolatek.
Jak powiedział tvn24.pl asp. szt. Tomasz Pruszyński z Komendy Powiatowej Policji w Sławnie, do zdarzenia doszło podczas pobytu wczasowego w jednym z domków w Rusinowie.
„ (…) Doszło do kłótni, jakiegoś nieporozumienia między 15-latkiem a konkubentem matki, w wyniku czego mężczyzna otrzymał kilka ciosów nożem w plecy”– relacjonował mundurowy.
Mężczyzna zmarł na miejscu zdarzenia. Z nieoficjalnych informacji wynika, że między ofiarą a sprawcą wywiązała się awantura. Miało chodzić o to, że partner matki oskarżył chłopca o kradzież pieniędzy.
Policja i prokurator wyjaśniają wszelkie okoliczności tragedii.
15-letni mieszkaniec Radomia to Sebastian B. Został – decyzją sądu – umieszczony na trzy miesiące w schronisku dla nieletnich. Tymczasowo trafił do Izby Dziecka w Szczecinie. Ponieważ chłopak jest mieszkańcem Radomia, o jego dalszym losie zadecyduje tutejszy sąd rejonowy. To właśnie tu zapadnie decyzja, czy nastolatek za swój czyn będzie sądzony jak osoba dorosła.
Na razie sąd rodzinny wszczął wobec 15-latka postępowanie z art. 148 par.1 kodeksu karnego, czyli dotyczące zabójstwa.
Źródła: tvn24.pl, media lokalne.









