Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na DK 12 – ustalamy, dlaczego odcinek trasy zablokowano na niemal 10 godzin i to, jak doszło do kolizji.
Trzy radiowozy i aż sześć zastępów strażackich przyjechało do zdarzenia drogowego, które miało miejsce w miejscowości Podzagajnik, w gminie Zwoleń. Tam samochód ciężarowy z naczepą przewrócił się do rowu. Służby zdecydowały o całkowitym zamknięciu odcinka drogi i wyznaczeniu objazdów dla innych uczestników ruchu drogowego. Utrudnienia trwały przez wiele godzin – aż do około północy.
O zdarzenie, do którego doszło we wtorek, 27 grudnia, zapytaliśmy mł. asp. Katarzynę Słyk, oficera prasowego zwoleńskiej policji.
– Wczoraj około godziny 15:00 w miejscowości Podzagajnik, na drodze krajowej nr 12, doszło do zdarzenia drogowego, w wyniku którego kierujący pojazdem ciężarowym marki Man wjechał do rowu i przechylił się na prawą stronę – informuje w rozmowie z nami mł. asp. Katarzyna Słyk.
Dlaczego droga została zamknięta dla ruchu po tym zdarzeniu?
– Droga została całkowicie zablokowana, a policjanci wyznaczyli objazdy drogami lokalnymi, które trwały aż do północy tego dnia. Przyczyną zamknięcia tego rejonu było przewożenie przez pojazd, który uległ wypadkowi, niebezpiecznych materiałów – odpowiada rzeczniczka.
Niebezpieczny płyn miał rozlać się, powodując zagrożenie chemiczne dla innych uczestników ruchu.
To tłumaczy obecność w Podzagajniku jednostki Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemicznego z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomiu. Wspólnie z Jednostką Ratowniczo – Gaśniczą ze Zwolenia i strażakami – ochotnikami z OSP Zwoleń służby usuwały zagrożenie.
„Działania ratownicze obejmowały zabezpieczenie miejsca zdarzenia i pojazdu oraz ograniczaniu i likwidacji rozlewu substancji chemicznej przewożonej w pojemnikach DPPL na naczepie pojazdu” – informuje dziś na swoim profilu w mediach społecznościowych Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Zwoleniu.
Prace trwały niemal 10 godzin
Z nieoficjalnych informacji wynika, że tir przewoził zbiorniki z niebezpieczną substancją, które strażacy musieli ostrożnie przenieść na miejscu zdarzenia z wywróconego tira do innego pojazdu. Należało także uprzątnąć i zneutralizować rozlane płyny. Ani policja, ani straż pożarna jednak nie ujawnia informacji, o jaką substancję chodzi.

Przyczyna wypadku
Wróćmy jednak do tego, jak doszło do zdarzenia. Na razie wiadomo, że kierujący manem 62-latek był trzeźwy i podróżował sam. Jako prawdopodobną przyczynę funkcjonariusze podają zbyt dużą prędkość jazdy:
– Policjanci pracujący wczoraj na miejscu zdarzenia wstępnie określili, że 62-latek prawdopodobnie jechał z prędkością nie zapewniającą panowania nad pojazdem – mówi nam mł. asp. Słyk.
Teraz zwoleńscy policjanci ustalą dokładne przyczyny okoliczności kolizji w Podzagajniku.









