Wypalanie ogniem krzyża, odpędzanie wilków czy modlitwy o oddalenie burz – wszystkie te zwyczaje wiążą się z jutrzejszym świętem. Choć oficjalnie widnieje jako „Ofiarowania Pańskiego” i tak też jest obchodzone w kościołach, to na wsiach nadal kultywowane jako „Matki Boskiej Gromnicznej”.
Już w czwartek, 2 lutego, Muzeum Wsi Radomskiej zaprasza na tradycyjne obchody święta Matki Boskiej Gromnicznej. Tego dnia obchodzimy w kościele katolickim dzień Ofiarowania Pańskiego, ale w tradycji ludowej „Gromniczna” nadal jest kultywowana jako jedno z najważniejszych świąt ku czci Maryi.
W dzień Matki Boskiej Gromnicznej do kościoła przynosi się świece – gromnice. Są z tej okazji specjalnie przystrojone – wstążkami, a niekiedy i zielonymi gałązkami z przydomowych pól. Dawniej wierzono, że chronią domy i zagrody przed burzą i gromami, a gdzieniegdzie ta wiara trwa do dziś. W złą pogodę zapalano je później i stawiano w oknach, by odpędzić pioruny, w czym miała pomóc Maryja i wysyłane do niej modlitwy. 2 luty to także termin, który oznacza zakończenie cyklu świąt związanych z Bożym Narodzeniem – do tego dnia z domów znikają świąteczne drzewka, a z kościołów – stajenki.
W regionie radomskim po dziś dzień obchodzi się to święto, zgodnie z tradycją przekazywaną od pokoleń.
– Pamiętam, że u nas w domu zawsze się z gromnicą do kościoła szło. Gromnica była tak samo ważna, jak palma i święte obrazy. Tę świecę dawało się też do rąk komuś, kto odchodził w domu. Teraz też 2 lutego chodzimy do kościoła z gromnicą, a o dawnych obrzędach staramy się opowiadać i pokazywać je kolejnym pokoleniom – opowiada w rozmowie z nami Teresa Kapturska, mieszkanka wsi Jabłonica w gminie Wieniawa.
Istnieje wiele wierzeń, utrwalonych w dawnych obrzędach i związanych z tym świętem. Po mszach z zapalonymi gromnicami wracało się do domów – jeśli świeca po drodze zgasła, to nieszczęście lub śmierć miało spaść na rodzinę. Za ich pomocą wypalano też symbol krzyża na futrynach drzwi wejściowych, co miało chronić przed burzą i pożarami. Trzeba było też zabezpieczyć dom i wszystkie zagrody, obchodząc je dokładnie z gromnicą.
– I krzyż na futrynie drzwi był, który się po przyjściu z kościoła tą świecą odymiało. Później jeszcze mama zawsze z gromnicą po całym domu przeszła. Pilnujemy też, żeby do 2 lutego choinki już rozebrane były i tak też swoim dzieciom mówię, że do tego czasu świąteczne drzewka muszą z domów wynieść – dodaje Teresa Kapturska.
W Muzeum Wsi Radomskiej, w czwartek, o godzinie 16:00, obchody rozpocznie msza w zabytkowym kościele, którą będzie celebrował bp Marek Solarczyk. Następnie jej uczestnicy przejdą do Zagrody z Alojzowa, gdzie będą mieli okazję przyjrzeć się obrzędom, które w dawnych czasach wykonywano w wiejskich zagrodach. Tę niezwykłą lekcję historii i tradycji przedstawi zgromadzonym zespół śpiewaczo-obrzędowy „Korzenie” z Łaguszowa. Będzie okazja do zobaczenia m.in. w jaki sposób odpędzano od zagród wilki, które dawniej stanowiły poważne zagrożenie dla gospodarstw. Następnie w Domu Ludowym będzie czekał na gości poczęstunek i przedstawienie, związane z obchodzonym świętem.
Wstęp na wydarzenie kosztuje symboliczną złotówkę. Jego szczegółowy plan znajduje się na stronie organizatora (link).









