W meczu sąsiednich drużyn z tabeli, górą ekipa z Radomia. MOYA Radomka Lotnisko Warszawa-Radom w wyjazdowym spotkaniu wygrała 3:2 z Roleski Grupą Azoty ANS Tarnów. Dzięki zwycięstwu, drużyna z Radomia zwiększyła swoje szanse na udział w play-offach.
Piątkowy mecz w ramach 26. kolejki TAURON Liga rozgrywany w Rzeszowie miał bardzo duże znaczenie dla obydwu drużyn. Spotykały się dwa zespoły z drugiej połówki tabeli, walczące o miejsce w play-offach. W nieco lepszym położeniu była Radomka, która przed meczem na Podkarpaciu zajmowała 8 miejsce w TAURON Lidze i miała o punkt więcej od swoich przeciwniczek. Z tego też powodu drużyna z Radomia wydawała się nieznacznym faworytem tego spotkania.
Początek meczu był wyrównany. Pierwsza na prowadzenie (5:3) wyszła Radomka. Drużyna z Radomia straciła jednak aż 7 punktów z rzędu i po chwili było już 10:5 dla gospodyń z Podkarpacia. Ekipa z Tarnowa utrzymywała bezpieczną przewagę, którą z czasem sukcesywnie podwyższała. Gdy gospodynie wygrywały już m.in. 21:12, to stało się jasne, że najprawdopodobniej rozstrzygną premierową odsłonę na swoją korzyść. Tak się stało, gdyż Roleski Grupa Azoty pewnie wygrała premierowe starcie do 15.
Drugi set, podobnie jak pierwszy, też był z początku wyrównany. Wynik remisowy utrzymywał się do połowy seta. Z czasem nieznaczną przewagę osiągnęła Radomka (21:18). Po chwili jednak miejscowe odrobiły stratę i złapały kontakt punktowy, przegrywając już tylko 20:21. Radomka jednak zachowała koncentrację w decydujących momentach i wygrała drugą partię do 22, doprowadzając do remisu w meczu.
Trzecia partia tylko na początku była wyrównana. Z czasem jednak wyraźną przewagę uzyskiwała Radomka. Podopieczne Błażeja Krzyształowicza prowadziły już m.in. 9:4, a później 15:7. Z czasem przewaga przyjezdnych urosła już do 10 punktów (17:7). Radomka cały czas utrzymywała bardzo wysokie prowadzenie. Ostatecznie drużyna z Radomia pewnie wygrała trzecią partię do 13.
Gospodynie były chyba wyraźnie podrażnione wynikiem trzeciego seta, bo kolejny rozpoczęły z większą koncentracją. Na początku prowadziły wyrównaną grę z radomiankami, jednak szybko zaczęły zaznaczać swoją dominację. Znalazło to odzwierciedlenie w wyniku, gdyż ekipa z Tarnowa zaczęła wychodzić na coraz wyraźniejsze prowadzenie. Przy wyniku 19:10 stało się już jasne, że najprawdopodobniej zgromadzeni w tarnowskiej hali widzowie będą świadkami tie-breake’a. Gospodynie na koniec jeszcze powiększyły przewagę i wygrały ostatecznie czwartą partię do 15.
Decydujące starcie świetnie rozpoczęła Radomka. Podopieczne Błażeja Krzyształowicza zdobyły na samym początku pięć punktów z rzędu. Drużyna z Radomia utrzymywała taką przewagę do stanu 9:4. Później w grze radomianek wkradł się przestój, co wykorzystały gospodynie. W pewnym momencie drużyny z Tarnowa przegrywała już tylko dwoma punktami (8:10).. Taki wynik gwarantował emocje do końca, co jeszcze parę minut wcześniej byłoby trudne do pomyślenia. Dwupunktowy dystans między dwiema drużynami utrzymywał się do stanu 11:13. Kolejny punkt zdobyła jednak Radomka, dzięki czemu miała pierwszą piłkę meczową. Co prawda tarnowianki zdobyły jeszcze 12 punkt, ale kolejny, jak się okazało ostatni już w meczu, padł łupem podopiecznych Błażeja Krzyształowicza. Radomka wygrała ostatecznie do 12, odnosząc tym samym cenne zwycięstwo. Najlepszą zawodniczką meczu wybrano Małgorzatę Jasek z Radomki.
Roleski Grupa Azoty Tarnów – MOYA Radomka Lotnisko Radom 2:3
(25:14, 22:25, 13:25, 25:15, 12:15)









