Plantatorzy z tzw. zagłębia paprykowego protestowali we wtorek przeciwko zaniżaniu cen przez poszczególne zagraniczne sieci handlowe. Producenci papryki obawiają się, że takie działanie może doprowadzić do upadku wielu gospodarstw rolnych, w których uprawiane jest to warzywo.
Do protestu kilkudziesięciu plantatorów doszło przed jednym ze sklepów znanej niemieckiej marki dyskontowej. Rolnicy sprzeciwiają się stosowaniu przez niektóre zagraniczne sieci cen dumpingowych.
Rolnicy tłumaczą, że cena poniżej 5 złotych oznacza dla nich bankructwo, gdyż jest nieopłacalna i nie pokrywa nawet rosnących kosztów produkcji. Plantatorzy twierdzą, że walczą nie tylko o swój byt, ale również przyszłość innych sadowników czy rolników, Protestujący uważają, że niskie ceny zmuszą ich do zaprzestania produkcji, co sprawi, że na sklepowe półki trafiać będzie żywność importowana zza granicy.
– „Wielu plantatorów wobec gwałtownie rosnących cen produkcji, w szczególności opału, energii elektrycznej, nawozów i robocizny będzie musiało ogłosić bankructwo” – mówi Mirosław Łuska, Zrzeszenia Producentów Papryki RP.
Marcin Bednarek z miejscowości Grabowa w gminie Potworów (powiat przysuski) jest największym producentem papryki w Polsce. Twierdzi, że sieci handlowe chcą od rolników kupować paprykę w cenie z ubiegłego roku. Według niego spowoduje to bankructwo plantatorów, bez perspektyw na dalszą działalność.
– „Już jest po nas, my po prostu mamy dwa wyjścia, albo to sprzedać do sieci tanio, albo wyrzucić, albo po prostu zakończyć produkcję, zbankrutować, innej możliwości nie ma” – dodaje Marcin Bednarek.
Z rolnikami solidaryzuje się wójt gminy Potworów Marek Klimek.
Proponowane rozwiązania
Plantatorzy twierdzą, że sieci handlowe aktualnie chcą wymusić cenę hurtową papryki na poziomie 3 złotych za kilogram. W tej sytuacji rolnicy proponują: wprowadzenie mechanizmów monitorujących online ilości importowanych produktów rolnych do Polski, określenie ceny zakupu pokrywającej koszty i zapewniającej opłacalność produkcji, wprowadzanie na każdym etapie zakazu sprzedaży produktów rolnych poniżej kosztów ich wytworzenia, wprowadzenie obligatoryjnej kontraktacji na poziomie 70 procent produkcji każdego kupowanego przez sieci handlowe gatunku, a także określenie procentowe dla każdego gatunku w polskim sezonie ilości reprezentacji krajowych owoców i warzyw w sklepach. Plantatorzy postulowali ustanowienie wskaźnika na poziomie 70 – 80 procent albo wprowadzenie jednolitego – polskiego rodzaju opakowań wymiennych do dystrybucji owoców i warzyw.
Protest zorganizowało Zrzeszenie Producentów Papryki RP. Region radomski nazywany jest „paprykowym zagłębiem”, gdyż z tego obszaru pochodzi blisko 80 procent krajowej produkcji papryki. Znany z tego warzywa jest szczególnie wcześniej wspomniany Potworów (więcej – TUTAJ).
Źródło: radioplus.com.pl, warszawa.tvp.pl









