Kilkaset osób zebrało się w niedzielę 27 lutego na placu Corazziego w Radomiu, aby wyrazić swoje wsparcie dla Ukrainy i zaprotestować przeciwko zbrojnej agresji na to państwo.
W zgromadzeniu uczestniczyli nie tylko Polacy, ale także obywatele Ukrainy mieszkający w Radomiu. Zresztą kilka osób pochodzących zza naszej wschodniej granicy przemawiało podczas wiecu. Ukraińcy zwracali m.in. uwagę na barbarzyński wymiar obecnej wojny, przyznawali, że martwią się o najbliższych, którzy zostali na wojennym obszarze i apelowali o pokój.
Ukrainka Victoria, która przybyła do Radomia z Donbasu przypomniała, że wojna trwa już od kilku lat.
– „Wojna trwa 8 lat. Jestem dumna, jak widzę polską solidarność. Jestem dumna, że jestem częścią tego kraju. Pamiętajcie, że wszystko, co Polacy robią, zostanie” – powiedziała.
Organizatorką manifestacji była radomska radna Marta Michalska-Wilk.
Głos podczas manifestacji zabrał także prezydent Radomia Radosław Witkowski. Powiedział że każda rodzina w Radomiu, która przyjmie pod dach ukraińską rodzinę, zostanie zwolniona z płacenia podatku od nieruchomości. Zapowiedział również, że będzie wnioskował na Radzie Miasta, by Ukraińcy mogli za darmo jeździć autobusami po mieście.
Wzruszenia z powodu wsparcia Polaków nie ukrywały pochodzące z Ukrainy osoby.
Ukraińcy w Radomiu mogą liczyć także na dodatkową formę pomocy. W Kamienicy Deskurów rozpoczął działalność punkt informacyjny dla uchodźców z Ukrainy oraz osób chcących udzielić im pomocy. Z placówką można się skontaktować pod numerem telefonu nr tel.: 603 303 784 lub 48 362 01 36 oraz mailowo na adres: [email protected]. W Kamienicy będą gromadzone informacje o wolnych miejscach noclegowych. Będzie to również miejsce pomocy oraz organizacji zbiórek darów dla Ukrainy.
Źródło: echodnia.eu, radioplus.com.pl, www.radom.pl,









