Prokuratura sprawdza, ilu pacjentów przyjął w sobotę w Radomiu 59-latek i czy nie naraził ludzkiego zdrowia i życia.
Jak poinformowała nas prokurator Agnieszka Borkowska z Prokuratury Okręgowej w Radomiu, śledczy badają zdarzenie z udziałem nietrzeźwego lekarza, który przyjmował pacjentów.
– Mieszkanka Radomia zawiadomiła policję, że w sobotę korzystała z pomocy lekarza w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, świadczonej w Pogotowiu przy ul. Tochtermana. Jej zdaniem mężczyzna, z którym miała kontakt, był nietrzeźwy. Policjanci przyjechali na miejsce i zbadali 59-latka pod kątem zawartości alkoholu w organizmie. Wynik pokazał, że lekarz miał 0.8 promila – mówi nam prokurator Borkowska.
Medyk od razu został odsunięty od obowiązków decyzją dyrektora placówki. Ponieważ mogło dojść do przestępstwa narażenia ludzkiego zdrowia i życia, w sprawę zaangażowała się radomska prokuratura. Teraz prowadzone jest postępowanie mające ustalić, ile osób w trakcie swojego dyżuru przyjął mężczyzna i czy lecząc pacjentów w stanie nietrzeźwości mógł wyrządzić im krzywdę. Śledczy zabezpieczyli dokumentację medyczną i ustalają wszelkie okoliczności zdarzenia.
Lekarzowi może grozić kara nawet do 5 lat więzienia.
Pijana przyszła na dyżur na SOR
Przypomnijmy, że nie tak dawno – 4 stycznia – podobny przypadek miał miejsce w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym. Sprawę, dotyczącą nietrzeźwej lekarki, w efekcie umorzono.
– Postępowanie w tej sprawie zostało zakończone umorzeniem, ponieważ prokuratura nie znalazła znamion czynu zabronionego. 30-latka nie miała w tym dniu kontaktu z pacjentami – podkreśla w rozmowie z nami prokurator Borkowska.
Kobieta, której podejrzane zachowanie zgłosili współpracownicy, miała 2,3 promila alkoholu w organizmie. Lekarka już nie pracuje w radomskim szpitalu – została zwolniona zaraz po zdarzeniu.
Dwa śledztwa i dwa umorzenia
Skandal z udziałem pijanego medyka miał również miejsce dwa lata temu w innym radomskim szpitalu. Lekarzowi dwa razy w ciągu dwóch lat zdarzyło się być pijanym podczas dyżuru. O sprawie pisaliśmy wówczas na naszym portalu:
Obydwa postępowania umorzono ze względu na to, że śledztwo wykazało, iż lekarz swoim postępowaniem nie naraził nikogo na niebezpieczeństwo.









