Koniec trwającej od grudnia zeszłego roku serii porażek HydroTrucku Radom. Niesiony wspaniałym dopingiem swoich kibiców radomski zespół pokonał w środę, w zaległym meczu 21. kolejki Energa Basket Ligi, Twarde Pierniki Toruń 72:59. Dzięki cennemu zwycięstwu w hali Radomskiego Centrum Sportu HydroTruck opuścił ostatnie miejsce w tabeli.
Mecz Energa Basket Ligi pomiędzy HydroTruckiem Radom a Twardymi Piernikami Toruń nie odbył się w pierwotnym terminie ze względu na zakażenia koronawirusem. Zespół z Grodu Kopernika przystąpił do tego spotkania osłabiony – zagrać nie mogli Aaron Cel, Roko Rogić i Przemysław Karnowski. Pomimo tych absencji to walcząca o play-off drużyna z Torunia była faworytem środowego starcia. Wpływ na to miała z pewnością trwająca od kilku miesięcy fatalna passa porażek HydroTrucku.
HydroTruck z niespodziewanym prowadzeniem
Początek spotkania był bardzo wyrównany. Po celnym rzucie Daniela Amigo pierwsze punkty w meczu zdobyli goście, jednak ze strony radomian efektownie odpowiedział Ahmed Hill. Kolejne celne dwa trafienia to rzuty za trzy punkty. W dalszej części pierwszej kwarty mecz nie stał na wysokim poziomie, gdyż zawodnicy popełniali błędy i byli nieskuteczni. Ostatecznie dzięki dwóm celnym „trójkom” Mike’a Davisa to gospodarze z Radomia po 10 minutach prowadzili 13:9.
W drugiej odsłonie radomski zespół pokazał się z jeszcze lepszej strony. W tej części meczu w HydroTrucku świetnie radzili sobie Mike Davis i Mike Moore. Celne punkty dla radomian dorzucił jeszcze m.in. Danilo Ostojić. Zespół z Torunia miał bardzo dużo problemy z grą ofensywną. Ostatecznie kolejne skuteczne akcje Anthony’ego Irelanda sprawiły, że pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 37:23. Gospodarze mogli cieszyć dość zadowalającym prowadzeniem, który dawał komfort gry przed trzecią kwartą. Dotychczasowy przebieg meczu zapewne mógł zaskoczyć nawet najbardziej optymistycznie nastawionych kibiców radomskiej drużyny.
Pościg gości
W trzeciej kwarcie goście zaczęli sukcesywnie odrabiać straty. Twarde Pierniki zdobyły na początku tej części pięć punktów z rzędu. Gospodarze jednak dzięki trafieniom Ahmeda Hilla kontrolowali przebieg gry. Goście grali punktowymi zrywami, ich straty do radomskiej drużyny zmniejszył jeszcze rzutami wolnymi Jahenns Manigat. Ostatecznie w tej części meczu torunianie odrobili sześć punktów i na tablicy widniał wynik 47:39.
W czwartej kwarcie Twarde Pierniki po dobitce Michała Kołodzieja potrafiły zbliżyć się na siedem punktów. Po chwili jednak dzięki trafieniom Ostojićia i Hilla HydroTruck podtrzymał bezpieczną przewagę. Co prawda goście z Torunia nie poddawali się i dzięki wsadowi Jamesa Eadsa zbliżyli się na pięć punktów. Zawodnicy z Radomia oszczędzili jednak swoim kibicom nerwowej końcówki. Dzięki kluczowym trafieniom za trzy Hilla oraz Moore to HydroTruck ostatecznie zwyciężył 72:59.
Najlepszym strzelcem radomian był Mike Davis, autor 20 punktów, 4 asyst i 4 zbiórek. Ahmed Hill i Mike Moore dorzucili po 13 punktów.
Wygrana pozwoliła HydroTruckowi opuścić ostatnie miejsce w tabeli Energa Basket Ligi. Radomianie mają teraz jedno zwycięstwo więcej od GTK Gliwice. W niedzielę HydroTruck czeka kolejne ważne spotkanie w kontekście utrzymania z Astorią Bydgoszcz.
HydroTruck Radom – Twarde Pierniki Toruń 72:59 (13:9, 24:14, 10:16, 25:20)
HTR: Davis 20, Hill 13, Moore 13, Lewandowski 10, Ostojić 9, Ireland 7, Dzierzak 0, Żmudzki 0, Zalewski 0
TPT: Kołodziej 17, Amigo 15, Eads 9, Diduszko 5, Samsonowicz 5, Manigat 4, Janczak 4, Kruszkowski 0, Grochowski 0
Źródło: hydrotrucksport.pl, plk.pl
Fot. Dariusz Osiej/MOSiR, źródło: MOSiR Radom/Facebook












