W piątkowym meczu Górnika Zabrze z Radomiakiem Radom nie brakowało dogodnych okazji do zdobycia gola, jednak ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Spotkanie było debiutem Mariusza Lewandowskiego w charakterze szkoleniowca radomskiej drużyny.
W meczu 31. kolejki pomiędzy Górnikiem Zabrze a Radomiakiem na trybunach zasiadło prawie 11 tysięcy kibiców. W rozgrywanym na Śląsku spotkaniu trudno było wskazać jednoznacznie faworyta, wszak rywalizowały ze sobą zespoły sąsiadujące w tabeli. Mecz był debiutem w roli trenera Radomiaka dla Mariusza Lewandowskiego.
Okazje były, tylko goli brak
Nowy szkoleniowiec radomskiej drużyny nieco zaskoczył, zwłaszcza jednym nazwiskiem w pierwszym składzie, gdyż postawił na Jakuba Nowakowskiego. Zawodnik ten – rodowity radomianin i wychowanek Radomiaka, miał dzięki temu okazję do zaliczenia debiutu w PKO Ekstraklasie.
Mecz zaczęli z animuszem gospodarze. Formę broniącego w Radomiaku Filipa Majchrowicza dwukrotnie sprawdził na początku Mateusz Cholewiak. Później do głosu zaczęła dochodzić także radomska drużyna, jednak Machado brakowało skuteczności. W 28. świetną okazję do objęcia prowadzenia miał Radomiak, jednak po uderzeniu z ponad 20. metrów Mauridesa piłka obiła słupek. Goście wyraźnie złapali wiatr w żagle i atakowali, jednak to gospodarze mogli w końcówce pierwszej połowy zdobyć bramkę. Świetną okazję miał Lukas Podolski, jednak pechowo dla niego wykańczał akcję prawą, a nie lewą nogą.
Piłka meczowa w końcówce
Drugą połowę mógł bardzo dobrze rozpocząć Radomiak. Z 20. metrów strzelał Leandro, ale po jego uderzeniu piłka powędrowała nad bramką Górnika. W późniejszej części meczu gra się zaostrzyła, co skutkowało kartkami dla graczy zarówno jednej, jak i drugiej drużyny. W drugiej części gry w porównaniu do pierwszej było mniej groźnych akcji. Mecz walki w pewnym momencie mógł znudzić kibiców, jednak w 89. minucie ożywili się miejscowi fani. Piłki meczowej dla Górnika nie wykorzystał Higinio Marin, który przegrał pojedynek z dobrze interweniującym Filipem Majchrowiczem.
Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem, co sprawiło, że nie zmienił się układ w tabeli.
Górnik Zabrze – Radomiak Radom 0:0
Górnik: 99. Grzegorz Sandomierski – 2. Przemysław Wiśniewski, 26. Rafał Janicki, 64. Erik Janža – 16. Dariusz Pawłowski, 8. Alasana Manneh, 22. Dariusz Stalmach (66, 29. Adrian Dziedzic), 10. Lukas Podolski, 17. Bartosz Nowak (87, 7. Dani Pacheco), 11. Mateusz Cholewiak (87, 96. Robert Dadok) – 21. Piotr Krawczyk (66, 9. Higinio Marín).
Radomiak: 1. Filip Majchrowicz – 22. Tiago Matos, 29. Raphael Rossi, 16. Mateusz Cichocki, 33. Dawid Abramowicz – 9. Leândro (68, 7. Abraham Marcus), 23. Filipe Nascimento, 35. Daniel Łukasik, 90. Jakub Nowakowski (46, 2. Thabo Cele), 20. Luís Machado (77, 11. Jô Santos) – 13. Maurides (77, 19. Karol Angielski).
Żółte kartki: Stalmach, Cholewiak – Nowakowski, Tiago Matos, Luís Machado, Łukasik, Marcus.
Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).
Widzów: 10 900.
Źródło: www.radomiak.pl, gol24.pl






![Powiat radomski: „Kochanowski – Przystanek Wesele” [galeria]](https://radomskie.info/wp-content/uploads/2022/05/PRZYTYK2_Easy-Resize.com_-360x180.jpg)

