Ochotnicza Straż Pożarna z Orońska obchodziła okrągły jubileusz.
Jej początki sięgają czasów II Rzeczpospolitej.
– Jednostkę strażacką w Orońsku powołano do życia w roku 1923 roku. Z inicjatywą wystąpili lokalni mieszkańcy, wspierani przez księdza Jana Kozińskiego, proboszcza parafii Kowala. Podczas II wojny światowej wielu członków drużyny zaangażowało się w konspirację. Służyli w partyzanckich oddziałach Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych oraz Batalionów Chłopskich. Niektórych z nich represjonował Urząd Bezpieczeństwa – mówi historyk Krzysztof Rabong.
Obecnie skład OSP w Orońsku tworzy 65. druhów-ochotników. Pośród nich znajduje się pięć pań. Stanowisko prezesa od kilku lat piastuje Mirosław Białas.
– Przez dekady strażacy głównie gasili pożary domostw i lasów, od ponad trzydziestu lat maja również inne obowiązki. Wyjeżdżają do płonących rolniczych nieużytków oraz traw na łąkach i pastwiskach, rojów owadów, podtopień, a także wypadków drogowych. Statystyki wykazują, iż przeciętnie w roku OSP Orońsko odnotowuje ponad 100 interwencji – dodaje pracowniczka urzędu gminnego w Orońsku.
W remizie jednostki parkuje kilka specjalistycznych pojazdów. Na wyposażeniu są też fachowe akcesoria najnowszej generacji.
(TO-RT)









