Na XXXIII Sesji Rady Powiatu w Radomiu nie przyjęto uchwały, która ma przywrócić strefę ciszy na zbiorniku wodnym Jagodno. O zmianę obecnie obowiązujących przepisów wnosili wędkarze.
Kilka dni temu doszło kolejnych działań dotyczących zbiornika wodnego Jagodno w gminie Przytyk. Wędkarze przygotowali projekt uchwały w sprawie przywrócenia strefy ciszy na tym zalewie (link). Do sprawy tej odnieśli się na poniedziałkowej XXXIII Sesji Rady Powiatu w Radomiu obecni radni oraz zaproszeni goście.
Głos przedstawiciela wędkarzy
Pierwszy głos zabrał prezes Radomskiego Okręgowego Związku Wędkarskiego Antoni Chmura. Powiedział on, że w instrukcji gospodarowania wodą na zbiorniku Jagodno nie ma wymienionej funkcji rekreacyjnej. Prezes ROZW dodał, że sprzeciwu wędkarzy nie wywołują ludzie wypoczywający na zbiorniku, pływający pontonami czy kajakami.
– „W tych opiniach, które tu zostały przedstawione, przesłane, podejrzewam, że powinny być w starostwie, bo wysyłaliśmy jest szeroko opisane jakie szkody czynią środki pływające czy silniki spalinowe na tak małym zbiorniku. Jest to zbiornik mały, bo 36 hektarowy, to nie jest zbiornik, na którym można uprawiać sporty motorowodne po pierwsze, a po drugie ten zbiornik jest bardzo płytki” – powiedział Antoni Chmura.
Na koniec prezes ROZW zaapelował, aby dbać o zbiornik i o przyrodę, która znajduje się zarówno wokół jak i w tym akwenie.
Stanowisko wójta
-„Na samym początku oczywiście chciałbym bardzo podziękować Radzie Powiatu za udostępnienie tego zbiornika szerszej grupie społecznej, wszystkim mieszkańcom, którzy chcą może na tym zbiorniku spędzić czas inaczej niż wędkowanie” – powiedział Dariusz Wołczyński wójt gminy Przytyk.
Wójt przypomniał, że zbiornik Jagodno ma taką samą funkcję jak zbiornik Domaniów i ustawodawca określił, że na tych zbiornikach może odbywać się też rekreacja. Samorządowiec powiedział, że dochodziły do niego głosy, że osoby pływające w tym miejscu przykładowo kajakiem czy pontonem były przepędzane przez wędkarzy.
– „Na chwilę obecną w mojej ocenie ten zbiornik zawłaszczony przez małą, wąską grupę wędkarzy, głównie z Radomia” – dodał Dariusz Wołczyński.
Wójt zaznaczył, że reprezentuje wiele grup m.in. lokalnych wędkarzy, strażaków ochotników prowadzących na Jagodnie ćwiczenia ratunkowe oraz swoich mieszkańców. Podkreślił przy tym, że nie chodzi mu o pozbycie się z zalewu wędkarzy czy też wprowadzenia zakazu wędkowania.
Analiza i pomiary akustyczne na i wokół zalewu
W dalszej części Renata Kiraga dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska, Leśnictwa i Rolnictwa przedstawiła podejmowane w ostatnim czasie działania związane ze zbiornikiem na Jagodnie. W lipcu powiat radomski podpisał umowę z firmą Hydrogeotechnika na wykonanie trzymiesięcznej analizy akustycznej na tym akwenie i wokół niego.
Radny Mirosław Ślifirczyk ocenił, że badania związane ze zbiornikiem Jagodno nie mają sensu. Korzystając z okazji samorządowiec zaapelował o kompromis w sprawie zbiornika, chociaż sam zadeklarował się jako zwolennik utrzymania tam strefy ciszy.
Następnie stanowisko komisji rozwoju powiatu rolnictwa i ochrony środowiska odczytał wiceprzewodniczący Marek Janeczek. Na posiedzeniu tego organu jednogłośnie negatywnie zaopiniowano uchwałę przywracającą strefę ciszy. Marek Janeczek dodał, że przedstawiona analiza akustycznej wokół zbiornika Jagodno „będzie postawą do podjęcia stosownych decyzji przez Radę Powiatu w Radomiu”.
Do tego ostatniego wątku odniósł się również radny Zbigniew Dziubasik. –„Jak mamy dokonać tych badań skoro będzie zakaz sprawdzenia w warunkach rzeczywistych?” – pytał samorządowiec. Na koniec głos na krótko zabrał starosta radomski Waldemar Trelka. Tytułem sprostowania powiedział m.in. że przeprowadzone już dwa razy badania i pomiary prowadzone na zalewie nie mają na celu udowodnienia z góry założonej tezy
Ostatecznie radni aż przy 16. głosach przeciw na 22. głosujące osoby odrzucili projekt uchwały przywracający strefę ciszy na zalewie Jagodno.
Źródło: esesja.tv









