Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia w Radomiu zaprasza do oglądania prac Franciszka Maśluszczaka. Projekt pt. „Podziwianie” jest prezentowany na murze Elektrowni w ramach cyklu „Kadry pod napięciem”.
Maśluszczak jest malarzem, rysownikiem i grafikiem. Urodził się w 1948 roku w Kotlicach koło Zamościa. Mieszka i pracuje w Warszawie. Studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie w 1974 roku uzyskał dyplom w pracowni grafiki pod kierunkiem. Juliana Pałki.
Pracuje w katedrze Malarstwa i Rysunku na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Od 1970 współpracuje jako grafik i rysownik z czasopismami, m.in. „Ty i Ja”, „Literatura”, „Szpilki”, „Sztuka”, „Polityka”, „Tygodnik Literacki”, „Gazeta Wyborcza”, „Rzeczpospolita”, „Arkusz”. Oprócz obrazów i rysunków, tworzy plakaty oraz ilustracje do książek dla dzieci i dorosłych. Jest również autorem fresków Drogi Krzyżowej w jednym z warszawskich kościołów.
Twórczość Franciszka Maśluszczaka zaliczana bywa do nurtu metaforycznego w sztuce polskiej. Na jego pracach pojawiają się surrealistyczne wizje i baśniowa atmosfera a kreowane przez niego postacie poddawane są artystycznej stylizacji, która polega na charakterystycznej deformacji ciała. Losy artysty zostały opisane przez Hannę Krall w opowiadaniu „Malarnia z o.o.” umieszczonym w książce Taniec na cudzym weselu.
O projekcie opowiada kuratorka – Monika Małkowska:
„Prace, które wybrałam do 14. projektu „Kadrów pod napięciem”, to wymyślona przeze mnie opowieść o spotkaniu malarza z mieszkańcami małej miejscowości Wybrany zestaw zatytułowałam <Podziwianie> – jako że jeden z obrazów nosi nazwę <Podziwiający> i, jak sądzę, przedstawia grupkę tych, którzy adorują sztukę Mistrza (domyślamy się, że tak ich postrzega Maśluszczak).
Jednak artysta nie wpada w samozachwyt. Ma do siebie dystans i potrafi zaśmiać się w sytuacjach podniosłych, zarazem groteskowych.
Spróbujmy iść tropem wydarzeń, które zarejestrował Maśluszczak na papierach czy płótnach.
Obraz „Wsparcie” uświadamia, jak nawet drobny doping i zaufanie może wynieść człowieka do rozmiarów giganta.
Potem jest scena miłosna: faun uderza w konkury do panny i widać w tym zauroczenie Malczewskim, Wojtkiewiczem, Wyspiańskim. Dwa kolejne kadry – to o malowaniu. I tu właśnie podziwiamy „Podziwianie”. Następnie twarze, charaktery, spojrzenia, emocje… I „Coś jeszcze” (tytuł obrazu): sny, przewidzenia, marzenia, nadzieje.
I nagle Maśluszczak ucieka w przeszłość. Robi sobie zabawy ze sztuką minionych epok. A to zrobi swoją <odszlachetnioną> wersję <Pomarańczarki> Gierymskiego, to mrugnie okiem do <Szulerów> Caravaggia, to przywoła <Grających w karty> Cézanne’a. Dla mnie wspaniała jest wersja uczty, gdzie przy kuflu piwa spotykają się Pieter Bruegel, Adriaen Brouwer i Zygmunt Waliszewski”.
Mural będzie dostępny do 31 sierpnia 2021 roku
(TO-RT)
Źródło: radom.pl









