W piątek w Siczkach doszło do zderzenia dwóch samochodów z dzikiem. Na szczęście, w wyniku zdarzenia nie było osób poszkodowanych.
Dzikie zwierzęta pojawiające się na drogach stanowią zagrożenie dla kierowców. Wypadki z udziałem tych większych stworzeń, jak przykładowo łosi, mogą mieć niestety tragiczny finał. O tym, aby uważać na dziką zwierzynę podczas jazdy samochodem, przypominają nie tylko znaki, ale także policja.
Niestety mimo ostrzeżeń, co pewien czas w regionie radomskim dochodzi do zdarzeń drogowych z udziałem takich stworzeń. Ostatnio taka sytuacja wydarzyła się w Siczkach, w gminie Jedlnia-Letnisko. Do kolizji drogowej z udziałem dzika doszło w piątek, 24 marca, około godziny 5. Ze zwierzęciem zderzyły się dwa pojazdy. Na miejscu zdarzenia obecna była policja, a także jeden zastęp Państwowej Straży Pożarnej w Radomiu i jeden Ochotniczej Straży Pożarnej w Jedlni-Letnisku. Dwaj kierowcy opuścili swoje samochody o własnych siłach, jeszcze przed przyjazdem służb. Osoby te nie wymagały pomocy medycznej.
– Nasze działania polegały na odłączeniu klemy akumulatora, zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, a następnie podniesieniu samochodu przy pomocy poduszek powietrznych w celu wyciągnięcia zwierzęcia – informuje nas Krzysztof Suchorowski, aspirant sztabowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Radomiu.
Działania strażaków trwały półtorej godziny. Na miejscu zablokowany była pas ruchu w jedną stronę, co spowodowało czasowe utrudnienia drogowe.









