W Puszczy Kozienickiej można już usłyszeć przeciągłe stękanie i porykiwanie jeleni oraz ich uderzenia wieńcami o pnie drzew. To zwiastuje rozpoczęcie rykowiska.
– Ryk godowy tych zwierząt najczęściej dobiega o brzasku albo zmroku. Wyróżniamy kilka podstawowych odgłosów: młodego byka szukającego łani, starego byka, byka stadnego, czy np. byka wyzywającego rywala do walki. Podczas rykowiska byk gromadzi wokół siebie stadko łań, tzw. chmarę, o które musi toczyć walkę z konkurentami. Rywalizują jedynie silne, zdolne do prokreacji samce. Niektóre giną w zmaganiach. Do walk dochodzi jednak bardzo rzadko. Współzawodnicy tracą około 20 proc. swojego ciała. A to dlatego, że żyją głównie „miłością”, a zapasy energii uzupełniają głównie pijąc wodę – informuje gajowy Grzegorz Kurski
Byk stadny, najbardziej ceniony w hierarchii rykowiska zaciekle broni swoich łań. Przybycie innego samca to niezwykle napięta sytuacja, której rozstrzygnięcie wymaga nawet do kilkudziesięciu minut.
– Początkowo rywale demonstrują swe atuty, co może być wystarczającym argumentem wyższości danego osobnika. Kiedy jednak intensywność zapachu oraz dumne eksponowanie sylwetki i poroża nie gwarantuje zdobycia partnerki, pozostaje pojedynek. Krzyżują się wtedy poroża. Samce splatają wieńce, usiłując wykręcić głowę przeciwnika. Po długich i męczących staraniach, któryś zwycięża i otrzymuje gromadę łań, a pokonany odchodzi – mówi Kurski.
Istotny wpływ na intensywność rykowiska ma aura. Chłodne, bezwietrzne noce to najlepszy moment na godowe tańce. Zbyt wysoka temperatura lub deszczowe dni nie należą do momentów szczególnie nastrajających. Po rykowisku, trwającym około 4. tygodni, jelenie wracają do swoich ostoi, gdzie odzyskują siły i utraconą wagę. Dwa miesiące później tworzą z innymi bykami chmary. W tym samym czasie zapłodnione łanie odpoczywają w swoich grupach, aby po 34 tygodniach wydać na świat jedno lub dwoje cieląt.
(TO-RT)









