Nowe Miasto nad Pilicą może poszczycić się barokowym pałacem w pięknym, kremowym kolorze, który razem z parkiem wznosi się na skarpie przy nurcie Pilicy.
Budowa gmachu rozpoczęła się w 1735 r. z rozkazu Franciszka Hieronima Granowskiego. Powstała wówczas późnobarokowa, piętrowa i podpiwniczona rezydencja wzniesiona z cegły i otynkowana. Korpus główny zbudowano na rzucie wydłużonego prostokąta o kierunku wschód-zachód z trzema podwyższonymi ryzalitami od frontu i od ogrodu. Całość przykryto blaszanym dachem mansardowym. Elewacje budowli ozdobiono gzymsem, obiegającym cały korpus z wyjątkiem części ryzalitu południowego, posiadającym odrębne zwieńczenie. Ryzalit środkowy od frontu zwieńczono półowalnym szczytem, a ogrodowy, wysunięty półkoliście, zamyka ścianka attykowa o spływach wolutowych, ujęta dwoma słupkami z szyszkami zdobionymi girlandami roślinnymi. Układ pomieszczeń jest dwutraktowy z sienią (w której znajdują schody) i z salonem na osi, niemal identyczny na obydwu kondygnacjach. Całość otaczał park krajobrazowy opadający łagodną skarpą w kierunku rzeki. Od bramy wjazdowej do gmachu wiodła aleja obsadzona kasztanowcami.
Kolejnym włodarzem dóbr został pod koniec XVIII stulecia, na krótko, Ignacy Świdziński, starosta lityński, a w 1795 roku Nowe Miasto stało się własnością Jana Nepomucena Małachowskiego, referendarza koronnego. Z jego inicjatywy pałac zmodernizowano. Stolarkę późnobarokową zastąpiono wówczas klasycystyczną, a salon na pierwszym piętrze ozdobiono sztukateryjnymi podziałami i supraportami. Jan Nepomucen zmarł w 1822 roku. Spadkobiercy po nim dokonali podziału majątku. Nowe Miasto przypadło synom. Stanisławowi skonfiskowano jego część za udział w powstaniu listopadowym, a drugi syn Władysław swoją część stopniowo wyprzedawał. Po upadku powstania styczniowego wyjechał za granicę sprzedając ojcowiznę. Nabywcą był Wilhelm Teodor Müller z Berlina. W latach 1881-86 pałac znajdował się w rękach hr. Jana Tyszkiewicza, a następnie trafił do rodu Pomian-Bławdziewiczów.
Już w II RP wymieniono więźbę dachową i obniżono wysokość salonu na pierwszym piętrze. Od frontu zlikwidowano kryty podjazd dla powozów, oraz taras nad nim i zastąpiono go balkonem. Natomiast w ryzalicie środkowym od ogrodu usunięto balkon na konsolach i zastąpiono go werandą wspartą na kolumnach toskańskich. Ostatnim właścicielem majątku przed jego upaństwowieniem był Gustaw Pomian-Bławdziewicz. W 1945 roku już po zakończeniu wojny został on aresztowany i wywieziony na Sybir, gdzie zmarł.
Po drugiej wojnie światowej obiekt użytkowało liceum ogólnokształcące. Spichlerz przekształcono w internat dla uczniów. W 1979 roku teren wraz z pałacem przekazano Przedsiębiorstwu Automatyki Przemysłowej „Mera-Pnefal”. 21 lat później gmach stał się własnością gminy i, niestety, niszczeje nieużytkowany. Ciągle jednak można podziwiać zabytkowe fasety, kominki, rozety sufitowe oraz inne elementy wystroju reprezentujące barok, względnie klasycyzm.
(TO-RT)
Źródło: nowemiasto.pl









