Na kąpielisku w Białobrzegach ratownicy WOPR podejmują działania decydujące o zdrowiu, a czasem nawet i ludzkim życiu. Nie inaczej było w czwartek, 18 sierpnia.
Wydawać by się mogło, że na kąpieliskach przed weekendem jest spokojnie czy wręcz bezpiecznie. To jednak tylko pozory, co pokazują dwie interwencje ratowników białobrzeskiego WOPR z czwartku.
W pierwszym przypadku o sprawie poinformowali rodzice, którzy jak tłumaczyli, tylko na chwilę przestali obserwować swoje pociechy. W konsekwencji dwoje dzieci wymagało interwencji ratowników pełniących dyżur na akwenie. Rodzice uratowanych osób byli zaskoczeni, że w rzece może być taki silny nurt.
Druga niebezpieczna sytuacja tego dnia miała miejsce po godzinie 18.00, a więc po zakończeniu dyżuru. Ratownicy otrzymali informację, że mężczyzna nie dal sobie rady w rzece. Na pomoc ruszyły dwie kolejne osoby. Ratownicy natychmiast uruchomili łódź ratowniczą i popłynęli na pomoc. Okazało się, że niefortunni pływacy dotarli sami do brzegu, dlatego pomoc była już zbędna. Był to niestety kolejny już przypadek plażowicza, który mimo upomnień ratowników kapał się poza wyznaczonym kąpieliskiem.
W kontekście tych dwóch zdarzeń ratownicy przypominają, że obowiązkiem każdego rodzica jest nadzór nad kąpiącymi dziećmi. Ponadto wszystkie osoby chcące spędzać czas na kąpielisku muszą stosować się do regulaminu. Jednym z jego najważniejszych punktów jest zakaz kąpieli poza obszarem wyznaczonym oraz zakaz spożywania alkoholu nad wodą.
Źródło/fot: WOPR Białobrzegi / Facebook









