3 maja to jedno z ważniejszych polskich świąt narodowych.
W okresie zaborów, jak również po odzyskaniu niepodległości data ta stała się symbolem walki Polaków o odzyskanie suwerenności i niezawisłości państwa.
“Wiwat Sejm, wiwat Naród, wiwat wszystkie Stany!” – napisał Adam Mickiewicz w epopei narodowej “Pan Tadeusz”.
Co skłoniło poetę do wyrażenia takiej euforii? Co wydarzyło się 3 maja 1791 roku, że do dziś świętujemy ten dzień?
To rocznica uchwalenia przez Sejm Wielki Ustawy Rządowej, zwanej Konstytucją 3 Maja. Była próbą ratowania upadającej Rzeczpospolitej. Edmund Burke, irlandzki XVIII‑wieczny konserwatywny myśliciel i mąż stanu, nazwał ją: “najszlachetniejszym dobrem, otrzymanym kiedykolwiek przez jakikolwiek naród”.
“Zgoda Sejmu to sprawiła
Że nam wolność przywróciła
Wiwat! Krzyczcie wszystkie stany
Niechaj żyje Król kochany!” – głoszą słowa Poloneza Trzeciego Maja. Akcentują w tworzeniu ustawy rolę króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. To właśnie on przygotował projekt nowej konstytucji. Towarzyszyli mu w tym: Stanisław Małachowski, Stanisław Staszic, Hugo Kołłątaj, Ignacy Potocki.
Konstytucję uchwalono przez aklamację w warszawskim Zamku, kiedy większość posłów opozycji przeciwnej jakimkolwiek zmianom nie wróciła jeszcze z przerwy wielkanocnej. Zgodnie z duchem oświecenia wprowadziła trójpodział władzy, dzieląc ją na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Zniosła liberum veto i wolną elekcję, uznawane powszechnie za główne przyczyny słabości i upadku państwa. Religia katolicka pozostała panującą, ale ustawa wprowadziła zasadę wolności wyznania. Rzeczpospolita stała się monarchią parlamentarną.
Ustawa Rządowa obowiązywała jedynie przez rok: od maja 1791 do maja 1792. Jej przeciwnicy zawiązali konfederację targowicką, co gorsza przystąpił do niej także nasza monarcha, i wezwali na pomoc Rosjan. Wojna w obronie Konstytucji zakończyła się klęską Rzeczypospolitej.
(TO-RT)
Źródło: internet









