Poważna kolizja z dzikim zwierzęciem miała miejsce na łuku drogi. Auto wpadło w poślizg i dachowało.
Nie udało się kierującemu samochodem osobowym marki Peugeot uniknąć zderzenia z sarną, która nagle z przydrożnego lasu wyskoczyła na jezdnię. Bardzo poważnie wyglądająca kolizja miała miejsce w środę (11 października) wczesnym rankiem, w Wyśmierzycach. Jak informuje białobrzeska policja, na szczęście w tym zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
– Kierującemu peugotem 62-latkowi na łuku drogi wybiegła przed pojazd sarna. Nie udało się uniknąć mu zderzenia ze zwierzęciem, w wyniku którego mężczyzna stracił panowanie nad autem. Samochód wpadł w poślizg, po czym dachował i zatrzymał się w przydrożnym rowie – relacjonuje asp. Joanna Golus z Komendy Powiatowej Policji w Białobrzegach.
62-latek nie odniósł obrażeń. Mundurowi ustalili, że kierujący był trzeźwy.

Warto wziąć pod uwagę, że jadąc drogą przebiegającą przez las, zawsze przed auto mogą wybiec dzikie zwierzęta.
– Szczególnie tam, gdzie widzimy znaki ostrzegawcze, zdejmijmy nogę z gazu. Wtargnięcie dzikiego zwierzęcia na jezdnię może zakończyć się tragicznie – dodaje aspirant Golus.
Znak ostrzegawczy zobowiązuje kierowców do tego, aby jechali wolniej, ze wzmożoną uwagą i w każdej chwili byli gotowi na awaryjne hamowanie.
Jeśli jednak już dojdzie do zdarzenia z udziałem zwierzyny leśnej, należy pamiętać, aby zachować ostrożność i postępować zgodnie z przepisami. W pierwszej kolejności trzeba wystawić trójkąt ostrzegawczy na drogę, a następnie zawiadomić służby. Bezwzględnie nie wolno dotykać potrąconego zwierzęcia, ani samodzielnie usuwać go z trasy. Oszołomione zwierzę może nagle zaatakować lub być zarażone wścieklizną.









