Kompletnie pijany 46-latek siedział na ławce z wiatrówką. Miał przy sobie 318 sztuk śrutu. Na szczęście nikomu nie zrobił krzywdy.
Białobrzeskie policjantki patrolowali w minioną sobotę (14 października) ulice miasta. W godzinach popołudniowych, około 15:30, zwróciły uwagę na mężczyznę siedzącego na ławce przy jednej z ulic. Trzymał on w ręku przedmiot przypominający broń, z którego celował w okna okolicznych budynków, a także do przejeżdżających pojazdów.
– Funkcjonariuszki natychmiast podjęły interwencję i podeszły do mężczyzny. Wówczas zidentyfikowały przedmiot jako broń palną i rozmawiając z 46-latkiem namówiły go do jej oddania. Wiatrówka typu krótkiego na szczęście nie była nabita, ale za to wyszło na jaw, że podejrzany ma przy sobie aż 318 sztuk śrutu – relacjonuje aspirant Joanna Golus z białobrzeskiej policji.
Po przebadaniu mężczyzny alkomatem okazało, że miał prawie trzy promile alkoholu w organizmie. Jak podkreśla rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Białobrzegach, broń i amunicja zostały zabezpieczone przez służby, a sprawą 46-latka zajmie się teraz sąd.
– Podstawę prawną stanowią w tym przypadku dwa przepisy ustawy o broni i amunicji, mówiące o konsekwencjach nielegalnego posiadania broni oraz noszenia broni przy sobie będąc w stanie nietrzeźwości – podkreśla w rozmowie z nami policjantka.
Policjantka zaznacza, że do dyżurnego nie spłynęły wcześniej żadne informacje o tym, żeby w tej okolicy ktoś słyszał strzały lub został poszkodowany, więc najpewniej 46-latek nie użył wiatrówki. Policja nie podaje motywów działania mężczyzny. Po wylegitymowaniu i zarekwirowaniu broni oraz śrutu nietrzeźwy mieszkaniec gminy Białobrzegi został wypuszczony.









