11 marca obchodzony jest w Polsce Dzień Sołtysa. Z tej okazji rozmawiamy z Amandą Kornacką, piastującą to stanowisko we wsi Pacew, gmina Promna, powiat Białobrzegi.
Jak się zostaje sołtysem?
– Drogą wyborów bezpośrednich. Mogą w nich startować mieszkańcy danego sołectwa, którzy zgłoszą swe kandydatury na ten urząd. Daty wiejskich zebrań, gdzie będą wybierani sołtysi, wyznaczają włodarze gmin. Stosowne terminy figurują na stronach internetowych samorządów, a komunikaty wywiesza się na tablicach ogłoszeniowych. Aby wziąć udział w głosowaniu trzeba mieć ukończone 18 lat. Prawo wyborcze maja wszystkie osoby zameldowane w konkretnej wsi. W moim przypadku – w Pacewie – wybory miały miejsce w budynku miejscowej remizy Ochotniczej Straży Pożarnej.
Kadencja przypadła po części na czas pandemii koronawirusa…
– To był szalenie trudny okres, który – mam nadzieję – mamy już bezpowrotnie za sobą. Obostrzenia epidemiczne sprawiły, że kontakty międzyludzkie uległy znacznym ograniczeniom. Komunikowaliśmy się głównie telefonicznie, względnie internetowo. Dotyczyło to również moich spraw urzędowych. Niektóre z nich się z tego powodu ślimaczyły.
Niemniej w końcu sfinalizowano dwie bardzo istotne inwestycje.
– Od kilku miesięcy, po wieloletnich staraniach, Pacew dysponuje już światłowodem, zaś na odcinku szosy biegnącej w obrębie wsi zainstalowano lampy ledowe. W ostatnich tygodniach – z racji oszczędnościowych – pali się co druga, lecz i tak jest tam widniej, niż dawniej. Minionej jesieni wycięto też wiklinę, która rozrosła się wzdłuż drogi szutrowej za mostem. Jak tylko pogoda dopisze zostaną zasypane na niej wyboje.
Wyjaśnijmy, że przeprawa łączy brzegi Pilicy…
– Rzeki bystrej, wijącej się malowniczo, pełnej wysp. No i czystej, czego dowodem jest obecność ryb, bobrów, raków, wydr, czapli… To popularny szlak turystyki wodnej. Zwłaszcza kajakowej.
Rzeka stwarza zagrożenie powodziowe?
– Sporadycznie. Jestem w stałym kontakcie z Wodami Polskimi, monitorującymi stan krajowych akwenów. Różnica poziomów linii brzegowej Pilicy sprawia, iż jeżeli po ulewach czy roztopach opuszcza ona koryto to zalewa nieużytki i łąki.
Kiedyś wypasano tam bydło i konie?
– To już przeszłość. Obecnie mieszkańcy Pacewa zajmują się głównie uprawą warzyw i owoców…
…wiem coś o tym, gdyż każdego lata zajadam się truskawkami, czereśniami i wiśniami z plantacji Janusza Bąka, tudzież sałatą z pól Renaty Mackiewicz.
– Od kilkunastu lat okolica objęta jest ochroną przyrodniczą. Pokosy trawy mogą się odbywać tylko raz w roku.
Na absencji zwierząt hodowlanych zyskała dzika fauna?
– Tak. Szczególnie dziki. Nadmiernie się rozmnożyły. W poszukiwaniu pożywienia niszczą zasiewy i pola.
Może trzeba zawiadomić myśliwych?
– Zarówno nadleśnictwo Grójec, jak i Dobieszyn – bo okolice Pacewa pod nie podlegają – trzymają rękę na pulsie.
A palec na cynglu może położyć na nieodległej strzelnicy…
– Powstałej w miejscu dawnej wojskowej bazy nawigacji lotniczej. Rokrocznie 11 listopada – w Święto Niepodległości – odbywają się tam pikniki, współorganizowane przez Koło Gospodyń Wiejskich „Pacewianki”.
Pani również w nim działa?
– Owszem, pośród ponad dwudziestu innych mieszkanek Pacewa. Po pandemicznej przerwie usiłujemy reaktywować wiejskie życie towarzyskie. Służą temu imprezy urządzane pod dachem remizy. Przeznaczone zarówno dla dzieci, mikołajki czy bal karnawałowy, jak i dorosłych: sylwester, ostatki, a ostatnio Dzień Kobiet. Uprzedzając pytanie: ciąg dalszy nastąpi.
Czego życzyć z okazji Dnia Sołtysa?
– Zdrowia, resztę się kupi.
Rozmawiał: (TO-RT)









