Grójeccy policjanci wspólnie z wolontariuszami podjęli interwencję w Błędowie, gdzie przebywały skrajnie zaniedbane psy. Fatalne warunki, w jakich znajdowały się czworonogi i ich zły stan sprawiły, ze zwierzęta zabrano właścicielowi. 62-letniemu mężczyźnie, który nie interesował się losem psów, postawiono zarzuty karne.
W pomieszczeniach gospodarczych we wsi w gminie Błędów przebywały zaniedbane psy. Czworonogi znajdowały się na niezamieszkałej posesji. O tym, że psy są niewłaściwie traktowane, grójeccy policjanci dowiedzieli się w miniony piątek. Jak można przeczytać na stronie ratujemyzwierzaki.pl, dzielnicowy pisał do gminy Błędów z prośbą o pomoc dla psów, ale ta przez kilka dni nie nadeszła. Zagłodzone zwierzęta nie trafiły do schroniska ani pod opiekę weterynarza. Policjanci chcieli pomóc, ale nie mieli gdzie zabrać psów. Od dnia otrzymania zgłoszenia mundurowi dokarmiali wygłodniałe zwierzęta.
Funkcjonariusze nawiązali w końcu kontakt z Fundacją Ochrony Zwierząt Pańska Łaska, aby poprawić los zaniedbanych psów. Grójeccy policjanci, wspólnie z wolontariuszem i weterynarzem, w niedzielę podjęli interwencję. Na miejscu panowały trudne warunki, temperatura wskazywała – 8 stopni Celsjusza. Obecność karetki dla zwierząt okazała się niezbędna, bo czworonogi były w złym stanie. Początkowo na posesji zauważono trzy psy. Jeden z nich znajdował się w klatce, a drugi w plastikowym śmietniku.
Na miejscu dokonano przerażającego odkrycia. Okazało się, że trzecie zwierzę – kilkukilogramowa suczka – pilnowała piątki martwych szczeniąt i jednego jeszcze żywego, dogorywającego z zimna. Nie mogła ona dogrzać szczeniaków, bo sama była wychudzona, bez tkanki tłuszczowej, z zanikającymi mięśniami. Interweniujący odkryli też niedaleko jeszcze jednego psa. W kojcu za budynkami gospodarczymi przebywała bardzo wychudzona i odwodniona suczka. Zwierzę nie miało budy i okazało się, ze ma aż 15 kilogramów niedowagi.
Psy trafiły już do szpitala dla zwierząt. Żadne schronisko nie chciało przyjąć czworonogów. Niestety w tej kwestii problemem są koszty. Przyjęcia każdego psa do schroniska wiąże się z wydatkiem w wysokości 2 tysięcy złotych.
Obecnie trwa zbiórka na leczenie zaniedbanych psów i ich pobyt w klinice (link TUTAJ). W żaden sposób kosztów tych nie można ściągnąć od właściciela, który nie pracuje. 62-latek usłyszał już zarzuty za znęcanie się nad zwierzętami. Mężczyźnie grozi do 3 lat więzienia.










