Nie wiadomo kto wpadł na irracjonalny pomysł promowania jedzenia muchomorów. To „głupie, groźne, nieodpowiedzialne i przeczące nauce” – ostrzegają przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.
Od pewnego czasu w mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej osób deklarujących spożywanie czerwonych muchomorów. Twierdzą one publicznie, że te grzyby, w odpowiedni sposób przyrządzone, są niegroźne, a nawet mogą działać jak środki psychoaktywne, z których niegdyś korzystali szamani.
Z tego powodu kolejne osoby zabierają głos ostrzegając przed tą śmiertelnie niebezpieczną „zabawą”. Tym razem ostrzeżenie, wraz z naukowym przypomnieniem, dlaczego muchomory są trujące, wystosowali radomscy leśnicy:
„Głównymi toksynami obecnymi w muchomorze czerwonym, i często z nim mylonym muchomorem plamistym są: kwas ibotenowy (panetryna, agaryna), muscymol, muskazon i muskaryna. Grzyby te zawierają także cały wachlarz substancji aktywnych, między innymi kwas stizolobowy i stizolobinowy oraz kwasy aminodikarboksyetolotiopropoanowe”.
Wszystkie te substancje działają wielokierunkowo na organizm człowieka i obraz zatrucia może być niejednorodny.
Do objawów, które mogą wystąpić:
– zaburzenia percepcji słuchowej i wzrokowej,
– zaburzenia orientacji w miejscu i czasie,
– zmęczenie,
– zawroty głowy,
– pobudzenie psychoruchowe,
– euforia,
– lęk,
– omamy wzrokowe i słuchowe.
Jeżeli dojdzie do ciężkiego zatrucia, mogą również wystąpić drgawki toniczno-kloniczne, bądź może dojść do psychozy paranoidalnej, która trwać może kilka dni” – ostrzegają pracownicy RDLP Radom w mediach społecznościowych.
Pod żadnym pozorem nie wolno więc wierzyć internetowym influencerom czy przypadkowym osobom opowiadającym kompletne bzdury na temat tych grzybów. Nie należy zbierać, obrabiać, przetwarzać, przyrządzać i jeść czerwonych muchomorów. Jeżeli ktokolwiek poczuje potrzebę zdobycia szerszej wiedzy na ten temat, bezpłatnych porad udzielą eksperci w każdej terenowej stacji sanitarno-epidemiologicznej, które zlokalizowane są w każdym powiecie.
Dodajmy, że suszenie tych grzybów nie pozbawia ich toksyczności. Doskonale fake newsa opisał jeden z portali zajmujących się ich prostowaniem. Na jego łamach lekarz ostrzega i podaje naukowe fakty, przeczące niebezpiecznemu trendowi:
Źródło/Foto: Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Radomiu / FB









