W niedzielę 15 maja o godzinie 18 w białobrzeskim kościół pw. św. Trójcy odbędzie się msza w intencji Grzegorza Przemyka ucznia Liceum Ogólnokształcącego w Białobrzegach w roku szkolnym 1980/81.
Po nabożeństwie zapraszamy na koncert pt. “Żeby nie było śladów”. Wystąpi organista Robert Grudzień wraz z Zespołem Solistów Ukrainy i Polski. Uroczystość zwieńczy o godz. 20.00 złożenie wieńców pod pomnikiem „Tobie Ojczyzno”
W białobrzeskim liceum Przemyk spędził rok szkolny 1979/80, W tym miasteczku mieszkała tez jego babcia Apolonia Cypel. Jej wnuk kwaterował w internacie. „Był egzemplarzem egzotycznym. Gadał o Wojaczku, słuchał Brassensa, nosił z sobą chlebak Stachury. Do Warszawy wracał na weekendy. Kiedyś w piątek zabrakło dlań miejsca w autobusie, uczniowi nie udało się złapać stopu, toteż dotarł do stolicy po części…piechotą. Była już noc, kiedy pojawił się w domu, budząc matkę i ofiarowując jej narwane w przydrożnych sadach jabłka.
Matak Grzegorza, Barbara Sadowska była znaną antykomunistyczną opozycjonistką. Prześladowaną przez Służbę Bezpieczeństwa. Specjalnie przeniosła syna do szkoły w Białobrzegach, aby chronić go przed szykanami
Przemyk był maturzystą, aresztowanym, pobitym i zamordowanym przez milicję w 1983 r. Pierwszy proces był wyreżyserowany przez komunistyczne władze. W kolejnych naprzemiennie skazywano i uniewinniano sprawców. Obecnie sprawa uznana jest za przedawnioną, a osoby odpowiedzialne za zbrodnię, pozostały bezkarne.
Wiersze nastolatka opublikowano dwadzieścia pięć lat po jego śmierci. Pieczę nad projektem sprawował Wiesław Budzyński, autor biografii Krzysztofa Kamila Baczyńskiego oraz Bruno Schulza, który określił twórczość młodego poety jako „poezję walki”. Strofy Przemyka spodobały się papieżowi Janowi Pawłowi II, który podczas pielgrzymki do Polski, pocieszał matkę chłopaka po jego śmierci.
(TO-RT)
Źródło: bialobrzegi.pl C. Łazarewicz “Żby nie było śladów”









