Trwa jeszcze przetarg w związku z przebudową ulicy Piwnej i Zgodnej, a także budową parkingu na Starym Mieście. Inwestycja wywołuje jednak pewne kontrowersje, gdyż spowoduje wycinkę 300 drzew z dzikiego skwerku.
Mieszkańcy ulic Piwnej i Zgodnej czekają na przebudowę dróg od 30 lat. Jedna z osób związanych z tą okolicą narzeka, że podczas deszczów przez brak odpływów posesje są zalewane, a zimą występuje problem z usunięciem śniegu.
Już w następnym roku sytuacja ma się jednak zmienić, gdyż w tym miejscu powstaną nowe jezdnie, chodniki, odwodnienie i oświetlenie. Ulica Piwna ma być przedłużona do Staromiejskiej.
Zniknąć ma również zieleniec przy ul. Staromiejskiej gdzie powstać ma 110 miejsc parkingowych. Zaplanowana wycinka budzi jednak kontrowersje.
– „Jeżeli mamy tu jakiegoś rodzaju cenne gatunki drzew, to na pewno należy to z bardzo wielką atencją zobaczyć, sprawdzić. Myślę, że drzewa rosną długo, a wycinka i decyzja zapada szybko” – powiedział Tomasz Gogacz, radny Prawa i Sprawiedliwości, prezes radomskiego oddziału Ligii Ochrony Przyrody.
Miejscy drogowcy zapewniają, że w miejscu wyciętych drzew będą nowe nasadzenia.
– „Wycinka faktycznie jest duża, ale jest to wycinka kontrolowana. Wszystkie te drzewa to tak naprawdę, może dziwnie zabrzmi, ale zieleń, która nie ma dużej wartości ekologicznej. Nie są to unikalne drzewa, są to rożnego rodzaju mieszanki, albo też chaszcze, samosiewy” – poinformował Dawid Puton, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji w Radomiu.
Pięć drzew przeznaczonych do wycięcia ma co najmniej jeden metr w obwodzie. Największa jest pomnikowa topola kanadyjska, licząca 369 cm. Na liście do wycinki są również jesiony, lipy, kasztanowiec i klony.
Źródło: warszawa.tvp.pl









