Na Jeżowej Woli od kilku lat mieszkańcy brodzą w błocie i wodzie po opadach deszczu. Ulice Kłosowa i Orna notorycznie są zalewane, a apele o pomoc w rozwiązaniu problemu pozostają bez odpowiedzi.
Gruntowe drogi bez odwodnienia i możliwości normalnego poruszania się po nich pieszo lub samochodem w czasie opadów i roztopów – to rzeczywistość mieszkańców ulic Kłosowej i Ornej na Jeżowej Woli. Drogami płynie woda, grzęzną w nich samochody, zalewane są posesje. Często codziennie sąsiedzi nawzajem „wyciągają” swoje pojazdy z błota, które w wyniku takich warunków są uszkadzane. Najgorsze jest to, że apele mieszkańców do miasta o pomoc nie niosą za sobą żadnych działań poprawy sytuacji.
Radomianie podkreślają, że równanie dróg przez drogowców tylko pogorszyło ich stan.
„– Spych spycha to wszystko na bok. Przychodzą pierwsze deszcze i jest to samo. Dzwoni się, a oni mówią, że byli, utwardzili, zrównali drogę” – powiedział TVP Warszawa Sławomir Sikora, mieszkaniec ulicy Ornej.
Potrzebne utwardzenie
Aby drogę można było zmodernizować, potrzebna jest zgoda wszystkich mieszkańców. Musieliby zrzec się części swoich działek, aby ulice można było poszerzyć. Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu argumentuje, że potrzebuje sześciu metrów szerokości. Mieszkańcy natomiast są już tak zmęczeni problemem, że szukają alternatywnych rozwiązań. Nawet tymczasowa, asfaltowa ścieżka, którą można by było normalnie przejść, rozwiązałaby chwilowo problem.
„– My mamy świadomość, że utwardzenie drogi to nie są małe koszty. Chcemy, aby utwardzili drogę jakimś porządniejszym materiałem, żeby to miało sens i żebyśmy mogli przejeżdżać” – dodała w rozmowie z TVP Warszawa Joanna Kotkowska, mieszkanka ulicy Ornej.
Ostatnio w pomoc zaangażowali się radni PiS. Interpelują w tej sprawie od kilku miesięcy do MZDiK oraz prezydenta miasta. Chcą, aby sprawą ulic zajęła się komisja gospodarki rady miejskiej.
Źródła: Łukasz Podlewski – radomski radny / FB, Marcin Kaca – Twoje osiedle,Twój radny / FB, warszawa.tvp.pl
Fot. Łukasz Podlewski / FB









