„Długie wyjście z mroku” to tytuł wernisażu wystawy Huberta Daniluka i Krzysztofa Wiśniewskiego.
Odbędzie się on w piątek, 14. stycznia 2022 roku o godzinie 18 w Radomskim Centrum-Łaźnia przy ulicy Romualda Traugutta 31/33.
Ekspozycję dwu artystów tworzących w nurcie surrealizmu zorganizowano z inicjatywy pasjonata i kolekcjonera sztuki – Marcina Wiosny.
Hubert Daniluk mieszka w Nowej Rudzie–Słupiec, gdzie prowadzi autorską pracownię tatuażu. W 2019 r. zainteresował się malarstwem. Tworzy w stylu surrealistycznym, koncentrując swoją uwagę na ludzkim ciele i jego anatomii. Tytuł wystawy jest dość jasnym nawiązaniem do etapu, w którym obecnie znajduje się artysta oraz jego nastawienia względem własnej twórczości.
Jak sam mówi: „Jeśli wpatrujesz się w mrok to mrok wpatruję się w ciebie i jest to dobra metafora tego co chcę malować. W malarstwie stawiam na to co mnie samego porusza czyli emocje, klimat, odbicie nastroju człowieka w swoim własnym zwierciadle które deformuję go według jego własnych wyobrażeń, lękom, nadziei.
Nie tytułuję swoich prac, nie chcę nikomu narzucać niczego. Jeśli ktoś potrzebuję interpretacji moich obrazów niech będzie to jego podróż i tylko jego, każdy ma własną.’
Krzysztof Wiśniewski urodził się w 1960 roku w Chełmży. Od wielu lat mieszka w Lipnie, gdzie jest nauczycielem. Ukończył Wydział Sztuk Pięknych na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Malarstwo studiował pod kierunkiem profesora artysty plastyka Mieczysława Ziomka, zaś rysunek pod kierunkiem Jędrzeja Gołasia. Należy do Związku Polskich Artystów Plastyków oddział w Toruniu. Artystycznie związany z grupą malarzy uprawiających tzw. „Magical Dreams” (Magiczny Realizm). W końcu lat 90 – tych roku zrzuca z siebie „kostium” klasycznego malarstwa pejzażowego meandrując, jak sam to określa w kierunku „beksizmu”. Dość szybko z tego nurtu wychodzi i zaczyna tworzyć surrealistyczne kompozycje w duchu malarstwa romantycznego.
Od tego czasu jego obrazy charakteryzują się głęboką poetycką metaforą.
– ”Myślę, że malarz powinien malować nie tylko to, co przed sobą widzi lecz to co widzi w sobie. Dlatego w swoich obrazach staram się tworzyć nieokreśloną, melancholijną tęsknotę za odległą przeszłością i bliską przyszłością.” – mówi Wiśniewski.
Często operuje paletą barw niebieskich, fioletów, różów itp. Jego barwa w połączeniu z ulubionymi rekwizytami ma być barwą zawsze symboliczną. O znaczeniu swojej kolorystyki w obrazach wyraża się następująco:
„Mój kolor niebieski jest nie tylko barwą perspektywiczną, barwą nie wdzierającą się w głąb lecz pociągającą w dal. Błękit w połączeniu z zielenią razem stają się duchowe, odnoszą się do chwili przeszłości i przyszłości, pasują do niespokojnej tęsknej wrażliwości i samotności. Natomiast szereg figur mówiąc najprościej, jest wyznacznikiem podkreślającym niepewność upływającego czasu i swoistej gry ludzkiego losu.”
Wystawa czynna będzie do 11 lutego 2022 r.
(TO-RT)
Źródło: laznia-radom.pl









