Przed 53-laty w Trójmieście i Szczecinie doszło do masowych protestów ludności spowodowanych drastyczną podwyżka cen artykułów spożywczych.
Pierwsze strzały do robotników zdążających do pracy padły 17. grudnia 1970 roku około godziny 6. rano przy przystanku Szybkiej Kolei Miejskiej – Gdynia-Stocznia.
– Niebawem uformował się kondukt, który dotarł przed budynek Urzędu Miasta. Na czele pochodu niesiono – na drzwiach – zwłoki jednego z zastrzelonych, Zbigniewa Godlewskiego, który – za sprawą pieśni napisanej później przez Krzysztofa Dowgiałłę – stał się szerzej znany jako Janek Wiśniewski. Utwór jest bowiem zatytułowany „Ballada o Janku Wiśniewskim”. Tłum rozproszono strzałami, zginęło kolejnych siedmiu robotników – informuje historyk, Krzysztof Rabong.
W masowych protestach na Wybrzeżu śmierć poniosło 45 osób, a 154 odniosły obrażenia w następstwie postrzałów.
– Do pacyfikacji robotniczych wystąpień użyto 27 tys. żołnierzy, 550 czołgów, 750 transporterów opancerzonych, 108 samolotów i śmigłowców oraz 40 łodzi patrolowych Marynarki Wojennej. Podczas starć z milicją i wojskiem zniszczono 19 obiektów użyteczności publicznej – w tym gmachy KW PZPR w Gdańsku i Szczecinie, Do dziś dokładnie nie wiadomo, kto wydał rozkaz strzelania do robotników, ale stanowisko ministra obrony narodowej pełnił wówczas gen. Wojciech Jaruzelski – dodaje Rabong.
(TO-RT)









