Z 29 na 30 XI 1830 roku wybuchło Powstanie Listopadowe – wielki zryw narodowy skierowany przeciwko rosyjskiemu zaborcy.
Podczas tej niepodległościowej rebelii w centrum działań zbrojnych znalazł się Szydłowiec. Niestety, zachowało się niewiele dokumentów dotyczących szczegółów. Powstańcze kampania toczyła się na prawym brzegu Wiały, a cała lewobrzeżna część Królestwa Polskiego pełniły w niej rolę pomocniczą. Polegającą na organizowaniu oddziałów uczestniczących w walce, zbiórkach żywności i funduszy dla walczących w polskiej armii.
Z Szydłowca zaciągali się ochotnicy do Straży Bezpieczeństwa – formacji porządkowej, mającej czuwać nad bezpieczeństwem i ładem oraz Gwardii Ruchomej, której zadaniem było wspieranie działań wojska, wywiad dotyczący poczynań nieprzyjaciela, łączność między oddziałami, szkolenie podkomendnych i aprowizacja. Gwardia Ruchoma liczyła 80 batalionów po 1000 ludzi.
Sytuacja zmieniła się latem roku 1831 roku. Wówczas generał Fiodor Rüdiger razem z 17- tysięczną armią rosyjską przeprawił się przez Wisłę na jej lewy brzeg. Przez półtora miesiąca skutecznie mu się przeciwstawiał generał Samuel Różycki, dowodzący trzykrotnie mniejszymi siłami. Działania wojenne rozgrywały się już wówczas na terenie całego województwa sandomierskiego, a szczególnie w okolicach miast: Szydłowca, Radomia, Kozienic, Zwolenia, Lipska i Przysuchy. 19 sierpnia Różycki przybył do Szydłowca z niewielką grupą powstańczą. Stąd zaatakowano siły rosyjskie stacjonujące w Mirowie i Wierzbicy. W obu przypadkach wojska polskie odniosły zwycięstwo. Nie miało ono jednak większego znaczenia dla losów batalii.
W trakcie walk Szydłowiec poniósł ciężkie straty, a po powstaniu rosyjski zaborca nałożył na miasto kontrybucję. Na domiar złego wybuchła epidemia cholery, przywleczona przypuszczalnie przez żołnierzy rosyjskich.
Mieszkańcy Szydłowca ciężko przeżyli upadek Powstania Listopadowego, lecz nie rezygnowali z działalności patriotycznej. W każdą rocznicę jego wybuchu stawiali dla upamiętnienia kapliczkę. Niekiedy przetrwały do dziś. Jedna znajduje się przy ulicy Narutowicza.
Wykonana z piaskowca jest zwieńczona krzyżem. Na cokole figuruje płaskorzeźba anioła trzymającego otwartą księgę z wypisanymi słowami: „Panie mój”. Poniżej wykuto napis: „Fondatorowie Stanisław Krakowiak, Maryjanna Badowska spólnie postawili to Figóre na wieczną pamiątkę. 1862 rok”.
(TO-RT)
Źródła: szydlowiecpowiat.pl, W. Caban „Szydłowiec w okresie walk narodowowyzwoleńczych XIX wieku”, W. Tokarz “Powstanie Listopadowe”, J. Łojek “Szanse Powstania Listopadowego”









