W Warszawie odbyła się konwencja Solidarnej Polski, podczas której zmieniono nazwę tej formacji na Suwerenna Polska.
Partia przyjmuje nową nazwę, aby dać wyraz temu, co jest dla jej członków najistotniejsze – wyjaśnił lider ugrupowania, minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro.
– “To walka o wolne wybory Polaków, by nikt nie podejmował decyzji o nas za nas, to walka o godne życie, o godziwą płacę za uczciwą pracę, o dobro polskich rodzin, interesy polskich rolników” – mówił Ziobro.
Nieprzypadkowo konwencja partyjna miała miejsce w rocznicę uchwalenia Konstytucji Trzeciego Maja, poprzez którą nasi przodkowie usiłowali ocalić byt I Rzeczpospolitej.
– „Dziś suwerenność Polski jest zagrożona najbardziej od czasu upadku komunizmu. Rosja prowadzi krwawą napastniczą wojnę z naszym sąsiadem, ten konflikt zbrojny może też zagrażać nam, a lewicowi fanatycy forsują projekt zmian Unii Europejskiej w twór federalny pod dyktatem Niemiec. Deklarujemy stanowczy sprzeciw wobec jakimkolwiek dalszym ustępstwom w kwestii bezprawnych żądań UE w stosunku do Polski, bo one się nigdy dobrze nie kończyły. Pragniemy Europy ojczyzn ściśle współpracujących ze sobą, szanujących się państw, a nie likwidacji krajów członkowskich UE. Odrzucamy lansowane przez Unię zepsucie i wynaturzenia, niszczenie rodziny i deprawację dzieci. Nie wstydźmy się swoich wartości, naszej tradycji, ona jest niezwykle piękna” – podkreślał Ziobro.
Europoseł Patryk Jaki przyrównał naciski w sprawie reformy sądów w Polsce ze strony UE do polityki zaborców w XVIII stuleciu. To zaborcom i ich polskim poplecznikom, przypomniał, w czasach Konstytucji 3 maja zależało na tym, żeby “było tak jak dotąd”. A w podobny sposób, mówił Jaki, wypowiadali się zwolennicy KOD, kiedy indagowano ich o postulowaną reformę wymiaru sprawiedliwości. Dodał, iż Polska winna zostać w UE, lecz postulował zmianę traktatów europejskich w taki sposób, żeby pozostawić jedynie wolny przepływ usług, towarów i ludzi, zaś resztę zapisów z nich wyłączyć.
Solidarna Polska jest obecna na krajowej scenie politycznej niemal od dwunastu lat.
– Powstała w czasie rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, wysokiej przestępczości, braku zaufania do instytucji państwowych. W latach, kiedy państwo było słabe wobec różnych grup interesów. My chcieliśmy walczyć o Polskę sprawiedliwą dla wszystkich. I dlatego powołaliśmy do życia Solidarną Polskę – przypominał minister Michał Wójcik.
Podczas warszawskiej konwencji partia nie tylko zmieniła nazwę na “Suwerenna Polska”, lecz również przedstawiła swą ofertę programową przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. Jedną z nich jest ustawa “W obronie chrześcijan”, pod którą zebrano 400 tysięcy podpisów i złożono w sejmie, jako projekt obywatelski. Ma to być nowelizacja kodeksu karnego, która zmieni przepisy dotyczące przestępstw przeciwko wolności sumienia i wyznania.
– “Nie zgadzamy się na upokarzanie ludzi wierzących. Mamy obecnie do czynienia z atakami na chrześcijan, na polskość, na rodzinę, na Jana Pawła II. Niszczone są kościoły, zakłócane nabożeństwa, profanowane symbole religijne. Dlatego potrzeba suwerennej Polski, wolnej od obcego dyktatu, nacisków i szantażu. Państwa, w którym najważniejszym i nadrzędnym źródłem prawa jest i będzie wyłącznie polska Konstytucja” – konkludował Ziobro.
Konwencję zwieńczyła prezentacja “szóstki” Suwerennej Polski, czyli jej głównych kierunków programowych. Są nimi: odrzucenie traktatu tworzącego jedno państwo UE w miejsce państw narodowych, renegocjacja umowy z UE, wzmacnianie NATO i utworzenie regionalnego systemu bezpieczeństwa pomiędzy USA, Wielką Brytanią i Polską, tworzenie nowego obszaru wolności osobistej, religijnej i gospodarczej na terenach byłej I RP, zachowanie złotówki – waluty narodowej oraz przeciwdziałanie ideologii Gender i obrona szkół przed lewacką deprawacją.
(TO-RT)









