Polska pokonała Chorzowie Szwecję 2:0 w meczu barażowym eliminacji piłkarskich mistrzostw świata. Tym samym nasz drużyna narodowa wystąpi pod koniec bieżącego roku na mundialu w Katarze.
Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando gości. Grali płynniej, szybciej i błyskotliwej, lecz w kluczowych momentach poczynań ofensywnych zabrakło im precyzji. Na posterunku był też Wojciech Szczęsny. Akcje Polaków wyróżniały chaos i ostrożność. Robertowi Lewandowskiemu zdecydowanie zabrakło wsparcia w ataku. W 40 minucie na Stadionie Śląskim doszło do awarii stadionowego oświetlenia. Szczęśliwie chwilowej.
Po przerwie na boisku pojawił się Grzegorz Krychowiak i w pierwszym kontakcie z futbolówką wywalczył rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał Robert Lewandowski. Potem Szwedzi rzucili się od odrabiania strat. W ich grze uwidaczniała się nerwowość, co ułatwiło zadanie naszym defensorom. Ponadto wykazywali się nieskutecznością. Inna kwestia, iż bramkarz “biało-czerwonych” interweniował doskonale. Tymczasem po kardynalnym błędzie gości oko w oko z ich golkiperem stanął Piotr Zieliński i podwyższył rezultat. Polscy piłkarze mogli strzelić kolejne gol, ponieważ rywale popełniali kolejne pomyłki. Ich wiekowy gwiazdor – Zlatan Ibrahimovic, który został wprowadzony do gry w końcówce – nie zmienił losów spotkania.
(TO-RT)









