Polska zremisowała ze Szkocją w meczu towarzyskim rozegranym w Glasgow.
“Biało-czerwoni” wyszli na boisko bez Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego w składzie. Lider naszej drużyny narodowej – eksploatowany ostatnio w Bayernie Monachium – oszczędzał siły, zaś pierwszy bramkarz reprezentacji kuruje lekki uraz.
Od początku potyczki przeważali gospodarze, wykazujący znacznie większą determinację i zaangażowanie. Kilkukrotnie zagrozili polskiej bramce, ale Łukasz Skorupski nie zawodził. Podopieczni Czesława Michniewicza, debiutującego w roli selekcjonera, starali się unikać ostrych starć, lecz i tak dwaj zawodnicy opuścili plac gry jeszcze przed przerwą. Czas pokaże na ile poważne kontuzje odnieśli Arkadiusz Milik i Bartosz Salamon.
Po wznowieniu meczu dogodnej okazji strzeleckiej nie wykorzystał Krzysztof Piątek. Chwilę poźniej szansę stworzyli miejscowi – nasz bramkarz był na posterunku. W rewanżu o mały włos nie otworzył wyniku “Il Pistolero”. Kopniętą przez niego futbolówkę wybił z linii bramkowej jeden z rywali. Gospodarze okazali się skuteczniejsi. Precyzyjną centrę z rzutu wolnego zamienił na gola – uderzeniem piłki głową – Kieren Tierney.
Trener Michniewicz wprowadził do gry rezerwowych: Krystiana Bielika, Sebastiana Szymańskiego, Kamila Grosickiego i Adama Buksę – bez powodzenia. W ostatniej akcji spotkania po wątpliwym faulu (VARU na stadionie nie było) na Piątku napastnik doprowadził do remisu strzałem z “wapna”.
Kiepska dyspozycja polskich graczy nie nastraja optymistycznie przed konfrontacją czekająca ich już w najbliższy wtorek, 29. marca. Jej stawką będzie awans do finałów mistrzostw świata w Katarze.
(TO-RT)









