W ostatnim czasie policja odnotowuje sporo przypadków pijanych kierujących w naszym regionie. Najstarszy z nich miał 85 lat i wracał z żoną z kościoła. Z kolei “na gościnnych występach” w sąsiednim województwie 50-letni radomianin został dwukrotnie w ciągu tego samego dnia zatrzymany za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Patrole drogówki często mają do czynienia z pijanymi kierującymi. Ostatnio jednak suma tych zdarzeń jest zatrważająco duża.
Jedno z nich miało miejsce w minioną niedzielę, 26 lutego, w powiecie lipskim, o czym poinformowali tamtejsi funkcjonariusze. Wszystko zaczęło się od doniesienia do dyżurnego, o tym, że starszy mężczyzna pije alkohol w samochodzie zaparkowanym pod kościołem podczas mszy. Wszystko wskazywało na to, że zamierza nim niebawem ruszyć w trasę. Policjanci, mając już opis pojazdu, pojechali w pobliże i – już na drodze – zatrzymali pojazd do kontroli. 85-latek wracał z małżonką z kościoła. Jak wskazał pomiar – w organizmie miał 0,61 promila alkoholu. Stracił prawo jazdy, a za do tego grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Kolizja z promilami
Drugie ze zdarzeń miało miejsce w poniedziałek, 27 lutego, w powiecie białobrzeskim. Kierujący citroenem chciał zaparkować i przy tym uszkodził dwa inne pojazdy – forda i kię.
– Otrzymaliśmy zgłoszenie, że doszło do kolizji z dwoma zaparkowanymi pojazdami. Po przyjeździe we wskazane miejsce policjanci potwierdzili zdarzenie. Zastali tam 36-letniego sprawcę, u którego badanie wykazało prawie trzy promile alkoholu w organizmie – relacjonuje mł. asp. Ewa Kozyra z białobrzeskiej komendy.
Jak dodaje mł. asp. Ewa Kozyra, prowadzenie w stanie nietrzeźwości i doprowadzenie do kolizji to nie koniec przewinień 36-latka. Okazało się bowiem, że miał cofnięte uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Teraz ze swoich czynów będzie się tłumaczył przed sądem.
A kilka dni wcześniej, również białobrzeska drogówka, ukarała pijanego rowerzystę. Mężczyznę mundurowi zatrzymali do rutynowej kontroli i przy legitymowaniu go wyczuli alkohol. Zbadali więc 44-latka alkomatem – wynik pokazał niemal promil. W związku z tym zatrzymany otrzymał – za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości – mandat w wysokości 2500 zł.
Uparty radomianin
Niezwykłą wytrwałością wykazał się 50-latek z Radomia, który w poniedziałek, 27 lutego, aż dwa razy został zatrzymany przez skarżyską drogówkę za prowadzenie samochodu po pijanemu. Po raz pierwszy został zatrzymany na krajowej „siódemce” za przekroczenie prędkości. Wówczas okazało się, że miał 1,2 promila alkoholu w organizmie oraz nie posiada uprawnień do kierowania. Jak relacjonują skarżyscy funkcjonariusze, radomianin został zabrany na komendę, a jego pojazd przekazano znajomemu. Po czynnościach opuścił on posterunek.
W osłupienie policjantów kilka godzin później wprawił fakt, że zauważyli na jednej z ulic w Skarżysku tego samego mężczyznę kierującego tym samym samochodem. Oczywiście natychmiast zatrzymali 50-latka, który wydmuchał tym razem 1 promil. Za podwójną jazdę “na podwójnym gazie” będzie odpowiadał przed sądem. Kłopoty czekają także znajomego mężczyzny, który – wiedząc, że jest pijany i nie posiada prawa jazdy – użyczył mu auto.
– Pijani kierujący i rowerzyści stanowią ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu i mogą powodować tragiczne w skutkach wypadki. Dlatego też nie ma dla nich taryfy ulgowej – informuje mł. asp. Ewa Kozyra z Komendy Powiatowej Policji w Białobrzegach.
Wystarczy dodać, że dziś rano kierujący, który był kompletnie pijany, wpadł w poślizg i dachował na drodze lokalnej w Broniszewie. Pasażer trafił do szpitala. To cud, że wszystko obyło się bez ofiar śmiertelnych. O zdarzeniu pisaliśmy dziś tutaj:
Jeśli jesteś ofiarą przestępstwa, zgłoś się do Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem i skorzystaj z bezpłatnej pomocy prawnej, psychologicznej oraz ze wsparcia materialnego. Radomski Okręgowy Ośrodek Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem znajduje się przy ul. Mireckiego 3/3. Kontakt pod numerem telefonu 530 851 852. Listę ośrodków znajdziesz tutaj (link).









