Kobieta zgłosiła policji, że ktoś ukradł jej rower spod bloku. Szybko okazało się, że prawda jest całkiem inna.
Cała sprawa miała miejsce w ostatni wtorek w Warce. Policjanci z tamtejszego posterunku otrzymali zgłoszenie o kradzieży roweru. Mieszkanka miasta zawiadomiła funkcjonariuszy, że jej jednoślad miał stać bez zabezpieczeń pod blokiem, ale go tam nie ma.
Wareccy mundurowi przyjęli zgłoszenie i pojechali na miejsce, aby ustalić szczegóły sprawy. Po niedługim czasie kwestia kradzieży roweru została wyjaśniona. Pojazdem do sklepu udał się syn kobiety, po czym…zapomniał o tym fakcie i wrócił pieszo.
– „Jak się okazało, syn zgłaszającej wybrał się rowerem do sklepu, wrócił pieszo i o tym zapomniał. Policjanci zastali rower pod placówką handlową, który mimo braku zabezpieczeń jeszcze nie został skradziony” – relacjonuje nadkom. Agnieszka Wójcik.
Przypomnijmy, że kilka dni wcześniej w powiecie grójeckim doszło podobnej sytuacji, ale rolę rzekomo skradzionego przedmiotu odegrał… samochód osobowy.
Przy tej okazji policjanci przypominają o właściwym zabezpieczeniu mienia, ale także o zachowanie trzeźwości umysłu podczas panujących upałów.
Źródło: KPP Grójec









