Polska – Albania 4:1 w meczu eliminacyjnym do piłkarskich mistrzostw świata!
Od pierwszego gwizdka sędziego spotkania rozegranego na Stadionie Narodowym Polacy ruszyli do zmasowanego szturmu, czym wyraźnie zaskoczyli przyjezdnych. Dowodem aż trzy żółte kartki dla Albańczyków w pierwszych dziesięciu minutach gry. Kilkadziesiąt sekund później za kolejny faul zostali ukarani golem. Po plasowanej centrze Jakuba Modera i “główce” Kamila Glika piłka trafiła na głowę Roberta Lewandowskiego, który zaliczył 70. trafienie w reprezentacji.
Niestety, nasi nie poszli za ciosem i do głosu doszli rywale. Trzykrotnie sprawdzali umiejętności bramkarskie Wojciecha Szczęsnego. Dwa razy wychodzi obronną ręką, raz został pokonany. Remis utrzymał się do ostatniej minuty przed przerwą, gdy po dośrodkowaniu Bartosza Frankowskiego pierwszą bramkę w kadrze strzelił – głową – Adam Buksa.
W dziesiątej minucie drugiej odsłony błyskotliwy drybling Lewandowskiego na prawej flance skutecznie zakończył silnym uderzeniem pod poprzeczkę Grzegorz Krychowiak. Potem bardzo ryzykownie interweniował w naszym polu karnym Glik. Po jego wślizgu arbiter nie wskazał jednak na “wapno”, a VAR nie zareagował. Niebawem futbolówka kopnięta przez Lewandowskiego wpadła do bramki gości, ale radość polskich kibiców trwała krótko, gdyż podający – Buksa – znajdował się na pozycji spalonej. Albania w końcówce osiągnęła przewagę, a ponieważ defensywa “biało-czerwonych” zawodziła, więc długo drżeliśmy o wynik. Na szczęście efektowna akcja rezerwowych Karolów: Świderskiego i Linettego, została zwieńczona przez tego ostatniego atomowym i celnym strzałem. Teraz czas na San Marino, z którym na wyjeździe zagramy już w najbliższa niedzielę.
(TO-RT)









