1:1 w meczu Polska-Anglia rozegranym w ramach eliminacji piłkarskich mistrzostw świata.
Polacy nie przestraszyli się wicemistrzów Europy, toteż od pierwszej minuty obserwowaliśmy wymianę ciosów. Jednak na skutek dobrej postawy bloków obronnych klarownych sytuacji brakowało.
Robert Lewandowski, walcząc zaciekle, bark w bark, z kilkoma zawodnikami przeciwnika, usiłował ekwilibrystycznie przelobować Jordana Pickford, lecz bramkarz był na posterunku. W odpowiedzi niecelnie główkował Harry Kane.
Już po gwizdku arbitra oznaczającym przerwę piłkarze obydwu zespołów skoczyli sobie do gardeł, co zaowocowało żółtymi kartkami dla Kamila Glika i Harry’ego Maguire’a.
Kilkanaście minut po rozpoczęciu drugiej połowy selekcjoner dokonał roszady w naszym napadzie. Adama Buksę zmienił Karol Swiderski, lecz siły rażenie Polaków to nie zwiększyło. Płaskim strzałem z dystansu sprawdził czujność Pickforda Lewandowski. Golkiper rywali nie zawiódł, inaczej niż Wojciech Szczęsny, który wpuścił do siatki rotującą piłkę silnie kopniętą z daleka przez Kane’a.
“Biało-czerwonych” to nie załamało. Dążyli do wyrównania i w doliczonym czasie gry dopięli celu. Precyzyjną centrę Lewandowskiego zwieńczył skuteczną “główką” Damian Szymański. Remis, który wydaje się rezultatem sprawiedliwym, oklaskiwało na Stadionie Narodowym w Warszawie ponad 55 tysięcy widzów.
(TO-RT)









