W środowym meczu III ligi Pilica Białobrzegi pokonała u siebie Broń Radom 2:1. Spotkanie było ostre, sędzia pokazał aż 9 żółtych i dwie czerwone kartki.
Planowo spotkanie miało być rozegrane w sobotę, 2 kwietnia, ale został przełożone ze względu na opady śniegu. Nowy termin ustalono na środę, 6 kwietnia na godz. 16.30.
Obie drużyny przystąpiły do meczu osłabione. W drużynie z Radomia zabrakło pauzujących za kartki obrońców – Igora Kośmickiego i Michała Wrześniewskiego, a także kontuzjowanych Carlosa Ramireza i Dmytry Prikhna. Na ławce rezerwowych usiadł z kolei skarżący się wcześniej na gorączkę Michał Kielak. W drużynie z Białobrzegów natomiast zabrakło Kamila Czarneckiego, Bartłomieja Niedzieli i Bartłomieja Michalskiego, a ponadto kontuzji w poniedziałek doznał Adrian Karasek.
Mecz z podtekstami
W meczu Pilicy z Bronią można było się doszukiwać pewnych podtekstów. Dla kibiców spotkanie miało charakter regionalnych derbów. Ponadto kilku zawodników Pilicy jak Adrian Karasek, Maciej Kencel, Konrad Paterek, Damian Winiarski i wieloletni snajper, niezwykle zasłużony napastnik – Kamil Czarnecki, w przeszłości występowało w radomskim klubie.
Mecz w Białobrzegach był debiutem przed własną publicznością dla trenera Marcina Sawy. Środowe spotkanie na Stadionie Miejskim im. Zygmunta Siedleckiego w Białobrzegach, przy ul. 11 listopada 57 rozpoczęło się od ataków gości. Broń początkowo przeważała, miała kilku stałych fragmentów gry, ale nie potrafiła tego przekuć w groźne akcje. Pilica mogła skutecznie odpowiedzieć, jednak w 20. minucie sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Adrian Karasek.
Brak skuteczności zemścił się na gospodarzach i to goście wyszli na prowadzenie. W 38. minucie Jan Głowacki ograł obronę Pilicy i wykorzystał błąd bramkarza białobrzeskiej drużyny, umieszczając piłkę w pustej bramce.
Odpowiedź Pilicy
Gospodarze nie podłamali się niekorzystny wynikiem i jeszcze w pierwszej połowie wyrównali. W 45. minucie zawodnicy Broni sygnalizowali faul i stanęli, a ich niefrasobliwość wykorzystał Konrad Paterek. Pomocnik Pilicy po kontrze wyszedł sam na sam z bramkarzem gości i pewnie wykorzysta ł dogodną sytuację, doprowadzając do remisu.
Po przerwie Broń miała też swoje szanse, ale to gospodarze byli częściej przy piłce. Ich przewaga mogła być udokumentowana pięknym golem po strzale Damiana Winiarskiego w 64. minucie, jednak świetnie obronił strzał Jakub Kosiorek odbijając piłkę na porzeczkę.
Dobra gra Pilicy przyniosła wreszcie wymierny efekt. W 84. minucie po rzucie rożnym sprytnym uderzeniem głową piłki w długi róg popisał się Marcin Bykowski, dając swojej drużynie prowadzenie. W końcówce meczu sędzia pokazał dwie czerwone kartki zawodnikom Pilicy. Najpierw wykluczony został Maciej Kencel. Chwilę później wychodzącego sam na sam z bramkarzem Tomasza Bartosiaka faulował Wiktor Żurawski. Obrońca gospodarzy również obejrzał czerwony kartonik. Ostatecznie więcej goli nie padło i gospodarze dowieźli cenne zwycięstwo do końca.
Pilica Białobrzegi – Broń Radom 2:1 (1:1)
Bramki: Paterek 45, Bykowski 84 – Głowacki 38
Pilica: Adamczyk – Żurawski, Paterek (90. Uziębło), Korczakowski, Winiarski (77. Bykowski), Rawski, Klinicki, Kencel, Muniak (55. Pankowski), Walasek, Zawadzki.
Broń: Kosiorek – Zborowski, Machajek, Borodai, Kolasa (46. Derlatka), Bartosiak, Dias, Poręba (46. Kielak), Kumoch, Olszewski (74. Smykowski), Głowacki (77 Ambrozik).
Źródło: www.bronradom.pl, Internet









