Film “Wszystkie nasze strachy” otrzymał Złote Lwy 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
To wyreżyserowana przez Łukaszów: Gutta i Rondudę opowieść o artyście wizualnym wychowanym na wsi i zaangażowanym w działalność Kościoła katolickiego, inspirowana losami Daniela Rycharskiego.
Srebrne Lwy trafiły do “Żeby nie było śladów” Jana P. Matuszyńskiego, historii maturzysty Grzegorza Przemyka, który w maju 1983 r. został zatrzymany w Warszawie przez funkcjonariuszy MO. Bestialsko pobity w komisariacie zmarł po przewiezieniu do szpitala. Obraz jest polskim kandydatem do Oscara.
W kategorii reżyseria triumfował Łukasz Grzegorzek (“Moje wspaniałe życie”). Statuetkę za scenariusz przyznano Marcinowi Ciastoniowi (“Hiacynt” Piotra Domalewskiego).
Za pierwszoplanową rolę kobiecą nagrodzono Marię Dębską, która w “Bo we mnie jest seks” Katarzyny Klimkiewicz zagrała Kalinę Jędrusik, a Jacek Beler został laureatem nagrody za pierwszoplanową rolę męską w “Innych ludziach” Aleksandry Terpińskiej.
Trofea za role drugoplanowe przypadły Sławomirze Łozińskiej (“Lokatorka” Michała Otłowskiego) i Andrzejowi Kłakowi (“Prime Time” Jakuba Piątka). Najlepszym debiutantem aktorskim uznano Michała Sikorskiego – za kreację w “Sonacie” Bartosza Blaschkego.
Laureatów konkursu wyłoniło jury pod przewodnictwem reżysera i scenarzysty Andrzeja Barańskiego.
Platynowe Lwy za całokształt dorobku odebrała Agnieszka Holland.
(TO-RT)









