W piątek i sobotę w Garbatce-Letnisku będzie można podpatrzeć m.in. jak wykonać barć w żywym drewnie. Zainteresowani tematyką bartnictwa będą mogli przyswoić także osobliwe określenia, charakterystyczne dla tego rzemiosła.
Warsztaty stanowią część projektu Mazowiecko-Świętokrzyskiego Towarzystwa Ornitologicznego. Niedawno grupa blisko stu osób wzięła udział w dwudniowej konferencji „Bartnictwo jako element ochrony dzikich zapylaczy w ekosystemach leśnych”, a teraz odbywa się część praktyczna i pokazy.
– Czy bartnictwa można się nauczyć w dwa dni, bo tyle będą trwać warsztaty w Puszczy Kozienickiej? Nie, i nawet tygodniowe warsztaty nie wystarczą, aby porządnie nauczyć się wykonać barć w żywym drzewie. Gdzie niewielki błąd ma duże znaczenie, bo przecież mamy do czynienia z żywym organizmem, którego nieco okaleczamy, aby w tym drzewie bartnym było jeszcze więcej życia. Ale od czegoś trzeba zacząć – odpowiada Jacek Tabor, prezes Mazowiecko-Świętokrzyskiego Towarzystwa Ornitologicznego.
Podczas warsztatów uczniowie bartnictwa wykonają kłody bartne, czyli we fragmencie pnia wydrążą (po bartniczemu – wydzieją) dziuplę dla pszczół (dzienię). Przy tej okazji będzie można nauczyć się specjalistycznego nazewnictwa poszczególnych narzędzi, m.in. takich jak: piesznia, motyczka czy skobliczka.
Ale wydzianie kłody bartnej to dopiero połowa sukcesu. Czasem na to, aby zamieszkały w niej pszczoły, trzeba długo poczekać.
– Nie zawsze też pszczołom będzie się dobrze wiodło. Bartnik musi być cierpliwy, w przeciwieństwie do hodowli w ulach, niewiele można ingerować w życie pszczół trzymając je w barci – podkreśla Jacek Tabor.
W piątek i sobotę na terenie ośrodka wypoczynkowego Polanka w Garbatce-Letnisku goście będą także mogli poznać wiele ciekawostek związanych z bartnictwem naszego regionu. Na przykład taką, że na terenie Puszczy Kozienickiej charakterystycznym elementem barci był śniot. Służył mniej więcej temu samemu co samobitnia, którą chyba wszyscy kojarzą. Śniot to półokrągła deska, przykrywająca dzienie. Chroniła pszczoły w barci przed niedźwiedziami i kunami.
– Niedźwiedzi już w Puszczy Kozienickiej nie ma, ale kuny tak i ten element będzie zaprezentowany na jednej z kłód bartnych – dodaje Jacek Tabor.
Jak informują organizatorzy, podczas warsztatów uczniowie zaznajomią się też z leziwem, czyli starosłowiańskim narzędziem służącym do wchodzenia do barci po pniu. Leziwo wykonuje się głównie z naturalnych lin, gdyż te nie ślizgają się po korze drzewa, oraz elementów drewnianych. Wykonanie leziwa zajmuje więcej czasu niż wykonanie kłody czy barci.
Ponadto odbędzie się również pokaz narzędzi bartnych czy pokazy użycia lin i dawnych technik wspinania na drzewa.
Partnerami wydarzenia są Enea Wytwarzanie, Regionalna Dyrekcję Lasów Państwowych w Radomiu, Nadleśnictwo Zwoleń oraz Gminę Garbatka-Letnisko.
Źródła: radom.lasy.gov.pl, materiały prasowe organizatora









