Do radomskiej prokuratury wpłynęły dwa zawiadomienia w związku z niedokończoną budową osiedla Nowe Żakowice przy ul. Toruńskiej w Radomiu. Kilkanaście osób podpisało umowy rezerwacyjne na mieszkania i wpłaciło zaliczki. Niestety po kilku miesiącach realizacji inwestycji została ona wstrzyma, z placu budowy zniknęły maszyny, a kontakt z deweloperem się urwał.
W ramach osiedla Nowe Żakowice miało powstać pięć sześciokondygnacyjnych budynków mieszkalnych z jednopoziomowymi garażami podziemnymi. Mieszkania miały mieć od około 30 do ponad 120 m kw. powierzchni. Cena mogły przyciągnąć potencjalnych nabywców, gdyż zaczynały się od 4999 zł za m kw. Do tego nowe osiedle miało być usytuowane w cichej i spokojnej okolic, w pobliżu zalewu. Inwestycję reklamował jej wykonawca – firma B&U Building Construction Sp. z o.o.
Osiedle, którego nie ma
Niestety niemal od początku okazało się, że z budową osiedla są problemy. Prace budowlane miały ruszyć początkowo w grudniu 2020 r. Dźwig budowlany na placu pojawił się jednak w lutym 2021 r., a realna budowa zaczęła się dopiero w kwietniu ubiegłego roku. Prace trwały tylko kilka miesięcy. Zakończyły się w sierpniu 2021. Od tamtego czasu na budowie nic się nie dzieje, a kilka tygodni temu zdemontowano zainstalowany w lutym 2021 r. dźwig.
Zanim pojawiły się problemy deweloper realizujący tę inwestycję sprzedał kilkanaście mieszkań. Chętni na ich kupno podpisali umowy rezerwacyjne i wpłacili zaliczki w kwocie od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Zawiedzeni opóźnieniami w budowie niedoszli mieszkańcy osiedla oczywiście próbowali kontaktować się w tej kwestii z deweloperem. I o ile na samym początku kontakt z biurem był możliwy, to później był już coraz bardziej ograniczony. Osoby, które wpłaciły zaliczki mówiły, że telefon inwestora milczał, nie dochodziło do odpowiedzi również droga elektroniczną.
Bez mieszkań i bez zwrotu pieniędzy
Część nabywców dostała w październiku 2021 r. od dewelopera pismo. Wykonawca tłumaczył się m.in. tym, że sam poszukuje inwestora i po jego znalezieniu przedstawi uaktualniony harmonogram robót i czynności związane z lokalami. Niedoszli mieszkańcy nie wierzą jednak w zapewnienia dewelopera, gdyż mówią o wielu niezrealizowanych z jego strony zapewnieniach. Jedną z takich deklaracji była obietnica zwrotu zaliczek wpłaconych na zakup mieszkania. Nabywcy, którzy wycofali się z zakupu mieszkań, wciąż nie odzyskali wpłaconych pieniędzy. Wobec tego niektórzy niedoszli mieszkańcy osiedla zaczęli już zgłaszać się do prokuratury w tej sprawie.
„Do Prokuratury Rejonowej-Zachód wpłynęły dwa zawiadomienia tej inwestycji. Pokrzywdzeni złożyli zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa oszustwa, które miały polegać na tym, że zawarli z deweloperem umowy przedwstępne i wpłacili zaliczki. Inwestycja miała być do końca grudnia, co nie nastąpiło. Pokrzywdzeni obecnie nie mają żadnego kontaktu z inwestorem. W tym momencie trwają czynności sprawdzające i po ich zakończeniu będzie decyzja w sprawie wszczęcia śledztwa” – powiedziała Agnieszka Borkowska – rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Radomiu.
Źródło: echodnia.eu, wiadomosci.onet.pl









