W niedzielne popołudnie siatkarki E.Leclerc Moya Radomka w ramach 11. kolejki TAURON Ligi zmierzyły się na wyjeździe z drużyną #VolleyWroclaw. Drużyna z Radomia pewnie wygrała 3:1 (25:23, 25:23, 21:25, 25:17).
Zawodniczki z Radomia w niedzielę zainaugurowały wyjazdowy maraton 3 ostatnich meczów w 2021 r. Do tej pory mecze z ekipą z Wrocławia nie sprawiały większej trudności radomskiej drużynie. Na 6 rozegranych ligowych spotkań z #VolleyWrocław 5 z nich wygrała Radomka.
Początek meczu we wrocławskiej hali był wyrównany do stanu 5:5. Potem wiatr w żagle złapała Radomka i dzięki zdobyciu kilku punktów z rzędu wypracowała sobie przewagę. Od stanu 9:5 dla przyjezdnych zawodniczki z Radomia coraz bardziej powiększały przewagę i wygrywały już 15:8. Gospodynie nie poddawały się i zaczęły odrabiać straty, przez co przegrywały już tylko 14:17. Po chwili to jednak Radomka znów seryjnie zaczęła zdobywać punkty. Efekt był wyraźnie widoczny na tablicy – drużyna z Radomia wygrywała już 22:16. Wydawało się, że podopieczne Riccardo Marchesiego przy takiej przewadze spokojnie zwyciężą w premierowej odsłonie meczu. Znów jednak set przyniósł niespodziewany zwrot akcji. Wrocławianki dzięki zdobyciu ośmiu punktów, przy tylko dwóch Radomki, błyskawicznie odrobiły stratę, doprowadzając do wyniku 23:24! Ostatecznie to jednak Radomka chwilę później zdobyła decydujący punkt i wygrała pierwszą partię 25:23.
W drugiej odsłonie meczu to gospodynie wyszły na początku na kilkupunktową przewagę. Radomka szybko wyrównała. Mecz jednak znów toczył się falami, jak w pierwszej odsłonie kiedy to jedna, ale druga drużyna zaczęły seryjnie punktować. Tym razem to #Volley zdobył kilka punktów w jednym ustawieniu. Gospodynie prowadziły już 16:13. Radomianki jednak zdobyły trzy punkty z rzędu i na tablicy pojawił się wynik remisowy 16:16. Tym razem to zdeterminowane gospodynie zaczęły grać lepiej i doprowadziły do stanu 21:17 i 23:19. Pewne zwycięstwo #Volley? Nic z tych rzeczy, bo drużyna z Wrocławia zanotowała przestój w grze, co w pełni wykorzystała Radomka. Dość powiedzieć, że drużyna z Radomia zdobyła aż sześć punktów z rzędu, dzięki czemu wyszła na prowadzenie w meczu 2:0.
Trzecia partia meczu tylko na początku była wyrównana. Później wyraźną przewagę zyskała drużyna z Wrocławia, która prowadziła już 12:6. Co prawda Radomka zmniejszyła dystans, ale gospodynie kontrolowały grę. Do końca tego seta mecz wyglądał podobnie – #Volley powiększał przewagę, a Radomka jeszcze walczyła, jednak w decydującej części to gospodynie miały więcej argumentów. Ostatecznie wrocławianki wygrały 25:21.
Czwarty set miał najbardziej jednostronny przebieg w meczu. Podrażniona przegraną w poprzedniej partii Radomka szybko wyszła na prowadzenie. Przyjezdne utrzymywały kilkupunktową przewagę do końca tego seta. Ostatecznie Radomka wygrała w tej partii 25:17 i w całym meczu 3:1.
#VolleyWrocław – E.Leclerc Moya Radomka Radom 1:3 (23:25, 23:25, 25:21, 17:25)
Volley: Murek, Bałucka, Gromadowska, Kossanyiova, Fedorek, Kaczmar, Bodasińska (libero) oraz Wellna, Szady, Chorąża, Kocić
Radomka: Lazić, Efimienko-Młotkowska, Zaroślińska-Król, Wójcik, Aelbrecht, Skorupa, Witkowska (libero) oraz Biała, Moskwa
MVP: Freya Aelbrecht (Radomka)
Źródło: sportowe fakty.wp.pl, Internet









