W spotkaniu 6. kolejki PKO BP Ekstraklasy Radomiak Radom pokonał na wyjeździe Zagłębie Lubin. Jedynego gola w meczu zdobył Raphael Rossi.
Niedzielne spotkanie w Lubinie z pewnością miało dodatkowy podtekst dla trenera Radomiaka – Mariusza Lewandowskiego, który w przeszłości zarówno grał jak i trenował drużynę z Dolnego Śląska. Szkoleniowiec ekipy z Radomia wyszedł z założenia, że zwycięskiego składu się nie zmienia i delegował na boisko skład z meczu z Lechią Gdańsk.
Niedzielne spotkanie zaczęło się kiepsko dla Mateusza Cichockiego z radomskiego zespołu, który już na początku rywalizacji obejrzał żółty kartonik. Obrońca Radomiaka przez cały mecz musiał się już pilnować, aby nie osłabić swojego zespołu kolejnym upomnieniem od sędziego. Niedługo po tym świetnym uderzeniem z daleka popisał się Filip Starzyński, jednak szczęście było po stronie radomian, gdyż piłka trafiła w poprzeczkę.
Po początkowej przewadze lubinian, do ofensywy zaczęli przechodzić goście. Aktywny był zwłaszcza Roberto Alves. Zawodnik ten groźnie uderzał z dystansu w 26. minucie, jednak piłka po rykoszecie minęła bramkę. Chwilę później gracze Radomiak dwa razy zacentrowali w pole karne gospodarzy, ale zabrakło wykończenia akcji.
W 32. minucie dobrą sytuację do objęcia prowadzenia miało Zagłębie. Po groźnym dośrodkowaniu piłki w pole karne Arkadiusz Woźniak uderzył z półwoleja na bramkę gości, ale instynktowną interwencją popisał się Filip Majchrowicz, ratując swój zespół przed utratą gola. Później do końca pierwszej połowy zabrakło już klarownych sytuacji ze strony obydwu drużyn do objęcia prowadzenia. Pierwsza część meczu zakończyła się więc bezbramkowym remisem.
Nietypowy gol
Drugą połowę mogli świetnie zacząć gospodarze. W 51. minucie po krótkim rozegraniu rzutu rożnego przez Zagłębie Bartosz Kopacz zgrał piłkę głową wzdłuż bramki, jednak świetna interwencja Cichockiego uratowała gości przed stratą gola. Kilka minut później to Radomiak mógł wyjść na prowadzenie. Najpierw strzał z 13. metra Leandro na rzut rożny wybił bramkarz lubinian Kacper Bieszczad. Niedługo później z jeszcze bliższej odległości Luis Machado uderzył piłkę z woleja nad bramką.
W 72. minucie ponownie nieźle gospodarze rozgrali rzut rożny i znów radomianie wybili piłkę praktycznie z linii bramkowej, tym razem uczynił to Filipe Nascimento.
W 76. minucie niespodziewanie Radomiak objął prowadzenie. Z autu piłkę dorzucił Dawid Abromowicz, a celną główką, przy biernej postawie obrony Zagłębia, popisał się Raphael Rossi. Po pierwszej bramce w meczu kilka zmian w składzie przeprowadził zarówno jeden jak i drugi trener.
Do końca meczu Zagłębie atakowało, dążąc do wyrównania. Obrona Radomiaka spisywała się jednak bez zarzutu. Gospodarze mieli najlepszą okazję do wyrównania mieli po rzucie rożnym w ostatniej akcji meczu, niecelnie z kilku metrów główkował jednak Kopacz. Radomiak odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu, zrównując się liczbą punktów i bilansem bramek z dotychczasowym wiceliderem – Legią Warszawa.
Zagłębie Lubin – Radomiak Radom 0:1 (0:0)
Raphael Rossi 76
Zagłębie: 89. Kacper Bieszczad – 11. Arkadiusz Woźniak, 2. Bartosz Kopacz, 4. Jarosław Jach, 8. Guram Giorbelidze (79, 77. Mateusz Bartolewski) – 26. Kacper Chodyna (62, 9. Tornike Gaprindaszwili), 6. Tomasz Makowski, 99. Łukasz Łakomy, 18. Filip Starzyński (62, 33. Kōki Hinokio), 29. Cheikhou Dieng (79, 39. Damjan Bohar) – 15. Martin Doležal (83, 17. Szymon Kobusiński).
Radomiak: 91. Filip Majchrowicz – 30. Mateusz Grzybek, 29. Raphael Rossi, 16. Mateusz Cichocki, 33. Dawid Abramowicz – 9. Leândro (66, 7. Lisandro Semedo), 23. Filipe Nascimento, 10. Roberto Alves, 2. Thabo Cele (90, 35. Daniel Łukasik), 20. Luís Machado (80, 11. Daniel Pik) – 13. Maurides (81, 99. Michał Feliks).
Żółte kartki: Cichocki, Abramowicz, Filipe Nascimento.
Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom).
Widzów: 4908.
Fot. radomiak.pl
Źródło: radomiak.pl, sport.interia.pl








