25-latek ostatni raz był widziany w środę pod szpitalem na ul. Krychnowickiej w Radomiu. Od tego czasu nie ma z nim kontaktu.
Szydłowieccy policjanci otrzymali informację o zaginięciu 25-letniego Mateusza Klemarczyka. Mieszkaniec Szydłowca ostatni raz był widziany w środę, 30 listopada, gdy samodzielnie opuszczał szpital przy ul. Krychnowickiej 1 w Radomiu.
„Zaginiony opuścił Samodzielny Wojewódzki Publiczny Zespół Zakładów Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej w Radomiu, przy ul. Krychnowickiej 1. Tam widziany był po raz ostatni. Poinformował rodzinę, że coś wydarzyło się na oddziale, nie podając szczegółów zdarzenia. Miał przy sobie telefon, który jest nieaktywny oraz dokumenty” – informuje Facebookowy profil strony „Zaginieni przed laty”.
Informację o zdarzeniu potwierdzają slużby:
– Potwierdzam, że otrzymaliśmy zgłoszenie o zaginięciu 25-letniego mężczyzny, mieszkańca Szydłowca. Prowadzimy intensywne działania w tej sprawie – mówi nam komisarz Robert Marchewka z Komendy Powiatowej Policji w Szydłowcu.
Jednocześnie rodzina zwróciła się o pomoc do wszystkich, którzy mogą mieć informacje o miejscu przebywania Mateusza.
Rysopis zaginionego:
- wzrost: 183 cm,
- waga: 118 kg, krępej budowy ciała,
- Kolor oczu: niebieskie,
- Kolor włosów: blond
- znaki szczególne: widoczny pieprzyk na policzku.
W dniu zaginięcia ubrany był w czarną kurtkę, szalik czarno-biały w szeroką kratę i szaro-niebieską wełnianą czapkę uszatkę.
Sprawa jest pilna, bo życie i zdrowie Mateusza Klemarczyka może być zagrożone.
Wszystkie osoby, które posiadają informacje o miejscu przebywania zaginionego lub widziały mężczyznę ze zdjęć, proszone są o kontakt z policją w Szydłowcu, która prowadzi czynności w tej sprawie – tel.: 47 702 32 00.
Źródła: KPP Szydłowiec, Zaginieni przed laty / FB









