Cerrad Enea Czarni Radom wciąż pozostają bez zwycięstwa we własnej hali w nowym sezonie PlusLigi. Tym razem radomianie przegrali u siebie z PSG Stal Nysą 1:3.
Drużyny przystępowały do piątkowego meczu z chęcią zwycięstwa po porażkach w ostatniej kolejce. Co ciekawe zarówno Czarni jak i Stal przegrali po emocjonujących, pięciosetowych pojedynkach. Radomianie ulegli BBTS Bielsko-Biała, z kolei siatkarze z Nysy przegrali z PGE Skrą Bełchatów.
Pierwszy set bardzo dobrze rozpoczęła Stal, która szybko prowadziła 4:0. Goście kontrolowali przebieg tej partii, chociaż sami nie ustrzegli się błędów m.in. w polu serwisowym. W drużynie Stali w ataku skuteczni byli szczególnie Michał Gierżot i Wassim Ben Tara. Czarnych w grze utrzymywał zwłaszcza Damian Schulz i Paweł Rusin. To jednak było za mało w tym secie na dobrze dysponowanych gości. Stal wygrała premierową odsłonę 25:22.
Drugi set tym razem zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze. Podopieczni Jacka Nawrockiego prowadzili m.in. 7:5. Z czasem do głosu dochodzili jednak goście, którzy odrzucili rywali od siatki. Znalazło to szybko odzwierciedlenie w wyniku, bo przyjezdni prowadzili 14:11. Dobrze grą Stali kierował Tsimafei Zhokouski. Do tego po wejściu na zagrywkę Kento Miyaury goście jeszcze bardziej odskoczyli do stanu 21:14. Co prawda radomianie ambitnie walczyli jeszcze w końcówce, znacznie zmniejszając punktowy dystans, jednak ostatecznie goście wygrali drugiego seta 25:21.
W trzeciej partii Czarni rozpoczęli grę w nowym składzie. Na boisku za Pawła Woickiego pojawił się Wiktor Nowak, a na libero za Mateusza Masłowskiego wszedł Maciej Nowowsiak. Początkowo wydawało się, ze te roszady niewiele zmienią, gdyż siatkarze z Nysy prowadzili m.in. 11:8 i 12:9. Goście jednak tracili punkty, gdy na zagrywce stanął Mauricio Borges. W zespole Czarnych dobrą grę dołożyli jeszcze zmiennicy, a więc Nowak i Nowowsiak. Wszystko to sprawiło, że „Wojskowi” wyszli na czteropunktowe prowadzenie – 18:14. Czarni nie zmarnowali wypracowanej przewagi i w trzeciej partii wygrali pewnie 25:19.
Czwarta partia byłą chyba najbardziej emocjonująca, w porównaniu do pozostałych. Prowadzenie przechodziło z jednej na drugą stronę. Żaden z zespołów nie potrafił sobie wypracować bezpiecznej przewagi. Dobrą zmianę dał w Stali Nysa Rafał Buszek, który w ważnym momencie zaserwował asa serwisowego. Kilka minut później dwukrotnie punkt z zagrywki dla przyjezdnych zdobył Wassim Ben Tara. Goście prowadzili dzięki temu już 22:19. Czarni jednak nie poddali się, dobrze na zagrywce sobie radził Damian Gąsior, co sprawiło, że na tablicy wyników pojawił się rezultat 23:23. Końcówka była nerwowa, m.in. skuteczny challenge wziął trener radomian Jacek Nawrocki. W ostatniej akcji z piłką minął się Estończyk Timo Tammemaa. Ostatecznie Stal Nysa wygrała w tej partii 27:25. Dzięki temu zwycięstwu ekipa z województwa opolskiego sensacyjnie awansowała na fotel lidera PlusLigi.
Cerrad Enea Czarni Radom – PSG Stal Nysa 1:3 (22:25, 21:25, 25:19, 25:27)
MVP: Tsimafei Zhukouski (PSG Stal Nysa)
Cerrad Enea Czarni Radom: Woicki 2, Schulz 27, Borges 8, Rusin 14, Tammemaa 4, Lemański 12, Masłowski (libero) oraz Łukasik 1, Nowak 2, Gąsior 1, Nowowsiak (libero), Firszt
PSG Stal Nysa: Zhukouski 1, Ben Tara 21, Gierżot 18, Kwasowski 10, Jankowski 5, Zerba 10, Dembiec (libero) oraz Miyaura 3, Buszek 2, El Graoui, Abramowicz, Biniek (libero)
Źródło: www.wksczarni.pl, sportowefakty.wp.pl









