Po świetnym meczu Radomiak zremisował u siebie z Pogonią Szczecin 1:1. Gospodarze przez niemal całe spotkanie przegrywali, jednak dzięki wspaniałej bramce Leandro, w doliczonym czasie gry, doprowadzili do wyrównania.
Spotkanie Radomiaka Radom z Pogonią Szczecin kończyło 7. kolejkę PKO Ekstraklasy. Mecz zapowiadał się ciekawie, bowiem na ul. Narutowicza przyjechała czwarta drużyna w tabeli i tegoroczny reprezentant Polski w Lidze Konferencji. Pogoń chciała powalczyć o pierwsze ligowe zwycięstwo w meczu wyjazdowym z tym sezonie. Z kolei najlepszy aktualnie z beniaminków Radomiak, notował świetną serię meczów u siebie, wygrywając wszystkie dotychczasowe spotkania w PKO Ekstraklasie. Zieloni z pewnością chcieli podtrzymać tą passę.
Poniedziałkowe spotkanie w Radomiu idealnie zaczęło się dla gości. Już w 2. minucie Pogoń objęła prowadzenie po strzale Piotra Parzyszka. Napastnik szczecińskiego zespołu wykorzystał dośrodkowanie z lewej strony i po uderzeniu piłki głową pokonał Filipa Majchrowicza. Dwie minuty później Radomiak miał idealną okazję na doprowadzenie do remisu. Luis Machado nie trafił jednak z 16. metrów na pustą bramkę. W kolejnych minutach Radomiak atakował. Wyrównać w 12. minucie próbował Maurides, jednak strzelił główką obok bramki. Spotkanie w tej części meczu mogło z pewnością podobać się kibicom. W 27. minucie powinno być 1:1, jednak po zamieszaniu w polu karnym Pogoni Raphael Rossi z bliska trafił tylko w słupek. W kolejnych minutach inicjatywa należała już do gości. Najpierw w 30. minucie po strzale Rafała Kurzawy świetnie interweniował Majchrowicz. W końcówce pierwszej połowy bliski szczęścia po kolejnym uderzeniu piłki głową był Parzyszek. Chwilę później ponownie dobrą obroną po kolejnym strzale z wolnego Kurzawy popisał się Majchrowicz. Ostatecznie po dynamicznej i wyrównanej pierwszej połowie o jedną bramkę lepsi byli goście.
Euforia na stadionie po golu kapitana
Parę minut po przerwie znów wielką klasę potwierdził bramkarz Radomiaka. Majchrowicz świetnie interweniował w 52. minucie po strzale Michała Kucharczyka z 6. metrów. W 61. minucie okazję do wyrównania miał Radomiak, ale w finalizacji akcji zabrakło skutecznego strzału. Kilka minut później doszło do dużej kontrowersji, gdyż wydawało się, że w polu karnym faulowany był Leandro Rossi, ale sędzia nie zdecydował się użyć gwizdka. Po chwili Mario Rondon z Radomiaka trafił w poprzeczkę. Gospodarze dązyli do wyrównania, ale póki co dzisiejszego dnia nie mieli szczęścia. W 75. minucie podwyższyć wynik próbował Kamil Grosicki z Pogoni, ale nie trafił w bramkę. Radomiak atakował, ale wydawało się, że gospodarze odniosą w niezasłużony sposób pierwszą porażkę w tym sezonie u siebie. W doliczonym czasie gry sprawy w swoje ręce postanowił jednak wziąć kapitan Radomiaka – Leandro. Brazylijski napastnik w 90. minucie gry oddał idealne uderzenie z około 25. metrów. Gol stadiony świata, piłka wpadła w samo okienko bramki Dante Stipicy! Na trybunach zapanowała euforia. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:1.
Radomiak Radom – Pogoń Szczecin 1:1 (0:1)
Leandro 90 – Piotr Parzyszek 2
Radomiak: Majchrowicz – Jakubik, R. Rossi, Cichocki, Abramowicz – Leandro, Kaput (73. Karwot), F. Nascimento (73. Radecki), Kozak (80. Sokół), Machado (46. Rondon) – Maurides (57. Angielski).
Pogoń: Stipica – Stolarski, Zech, Triantafyllopoulos, Mata – Kucharczyk, Smoliński, Drygas (65. Dąbrowski), Jean Carlos (58. Grosicki), Kurzawa – Parzyszek.
Żółte kartki: Machado, Radecki – Kurzawa.
Sędziuje: Sebastian Jarzębak (Bytom).
Widzów: 4483.
Źródło: radomiak.pl. sport.onet.pl, Internet









